Ceny sali weselnej

Założony przez Gość
strony: 1 ... 20 21 22 23 24 25 ... 65
Gość napisał(a):Zajmuję się videofilmowaniem i zawsze parze młodej przy podpisaniu umowy wyjaśniam, że dla mnie jest ważny pierwszy posiłek, bo najczęściej od przyjazdu do młodego do momentu wejścia na salę weselną mija dobrych kilka godzin. Najczęściej umawiamy się tak, że młodzi płacą tylko połowę, bo ja po prostu nie mam na to później czasu - jestem w pracy. Żałosne jest jednak to, że niektórzy z obsługi medialnej, czyli muzyka, foto, video zachowują się czasami przy stole tak, jak gdyby przyszli na biesiadę, a nie do pracy i w tym temacie kolega wyżej miał rację. Ale pamiętajcie - to WY powinniście wcześniej ustalać warunki z zespołem czy też kamerzystą, a nie oni. Tyle w temacie.

Gość

31-01-2010, 07:27
#1
Zajmuję się videofilmowaniem i zawsze parze młodej przy podpisaniu umowy wyjaśniam, że dla mnie jest ważny pierwszy posiłek, bo najczęściej od przyjazdu do młodego do momentu wejścia na salę weselną mija dobrych kilka godzin. Najczęściej umawiamy się tak, że młodzi płacą tylko połowę, bo ja po prostu nie mam na to później czasu - jestem w pracy. Żałosne jest jednak to, że niektórzy z obsługi medialnej, czyli muzyka, foto, video zachowują się czasami przy stole tak, jak gdyby przyszli na biesiadę, a nie do pracy i w tym temacie kolega wyżej miał rację. Ale pamiętajcie - to WY powinniście wcześniej ustalać warunki z zespołem czy też kamerzystą, a nie oni. Tyle w temacie.
Gość napisał(a):a ja jestem kelnerką i nie graj ze tak dbasz o finanse mlodych bo nie wierze w to ze zjesz tylko pierwszy obiad wypijesz kawe a potem siedzisz przy pustym stole{nie} albo pracujesz!!!!!!!!!!!!prawda jest taka ze cyujecie sie pewniej niz sami goscie a mz na pewno tez za darmo nie bedziemz po was sprzatac i was obslugiwac wiec moral jest taki zebzscie sami sobie wykupili miejsca bo jak ja przychodze do obslugi to nikt sie mnie nie pyta czy chce usiasc i odpoczac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gość

31-01-2010, 12:43
#2
a ja jestem kelnerką i nie graj ze tak dbasz o finanse mlodych bo nie wierze w to ze zjesz tylko pierwszy obiad wypijesz kawe a potem siedzisz przy pustym stole{nie} albo pracujesz!!!!!!!!!!!!prawda jest taka ze cyujecie sie pewniej niz sami goscie a mz na pewno tez za darmo nie bedziemz po was sprzatac i was obslugiwac wiec moral jest taki zebzscie sami sobie wykupili miejsca bo jak ja przychodze do obslugi to nikt sie mnie nie pyta czy chce usiasc i odpoczac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gość napisał(a):Coś ci napiszę Kelnerko. Nie uogólniaj w ten sposó problemu w jaki go przedstawiłaś. Być może miałaś do czynienia z kamerzystami, którzy na codzień pracują nie w swoim zawodzie a w sobotę wskakują w swoje garniturki za 300 pln i strugają reżyserów. Akurat nie jestem z Waszych okolic ani województwa, ale niejednokrotnie widziałem ja się zachowują w większości Wasi Kameruni. Grunt to mieć na sobie garnitur - bo to już robi wrażenie, a reszta już jakoś pójdzie. Mam kolegę w tej samej branży i z tego samego miasta, który tak samo jak ja - strawia na wygodę i komfort pracy więc jeśli kiedykoklwiek Kelnerko zobaczysz ludzi pogodnych, skorych do pracy, nie przesiadujących za stołem oraz nie ubranych w garnitury - to właśnie my.W ubiegłym roku byłem gościem na weselu pod Ostrołęką i widziałem nieprawdopodobną rzecz: otóż kamerzysta po pierwszym tańcu najspokojniej w świecie ustawił kamerę na statywie i hajda do stołu?! W moim przypadku byłoby to nie do pomyślenia. Tak jak pisałem w swoim wcześniejszym poście: młodzi muszą mi tylko zagwarantować pierwszy posiłek i coś do picia (nie pożywam alkoholu), ponieważ ja jestem w pracy. Z samego wesela przynoszę surowego materiału video od 6 do 7 godzin z czego w postprodukcji wykorzystam zaledwie 2-2,5 godziny. Policz więc sobie Kelnerko, czy w takim przypadku miałbym czas na siedzenie przy stole?

Gość

31-01-2010, 12:58
#3
Coś ci napiszę Kelnerko. Nie uogólniaj w ten sposó problemu w jaki go przedstawiłaś. Być może miałaś do czynienia z kamerzystami, którzy na codzień pracują nie w swoim zawodzie a w sobotę wskakują w swoje garniturki za 300 pln i strugają reżyserów. Akurat nie jestem z Waszych okolic ani województwa, ale niejednokrotnie widziałem ja się zachowują w większości Wasi Kameruni. Grunt to mieć na sobie garnitur - bo to już robi wrażenie, a reszta już jakoś pójdzie. Mam kolegę w tej samej branży i z tego samego miasta, który tak samo jak ja - strawia na wygodę i komfort pracy więc jeśli kiedykoklwiek Kelnerko zobaczysz ludzi pogodnych, skorych do pracy, nie przesiadujących za stołem oraz nie ubranych w garnitury - to właśnie my.W ubiegłym roku byłem gościem na weselu pod Ostrołęką i widziałem nieprawdopodobną rzecz: otóż kamerzysta po pierwszym tańcu najspokojniej w świecie ustawił kamerę na statywie i hajda do stołu?! W moim przypadku byłoby to nie do pomyślenia. Tak jak pisałem w swoim wcześniejszym poście: młodzi muszą mi tylko zagwarantować pierwszy posiłek i coś do picia (nie pożywam alkoholu), ponieważ ja jestem w pracy. Z samego wesela przynoszę surowego materiału video od 6 do 7 godzin z czego w postprodukcji wykorzystam zaledwie 2-2,5 godziny. Policz więc sobie Kelnerko, czy w takim przypadku miałbym czas na siedzenie przy stole?
Gość napisał(a):[quote=Gość]Zajmuję się videofilmowaniem i zawsze parze młodej przy podpisaniu umowy wyjaśniam, że dla mnie jest ważny pierwszy posiłek, bo najczęściej od przyjazdu do młodego do momentu wejścia na salę weselną mija dobrych kilka godzin. Najczęściej umawiamy się tak, że młodzi płacą tylko połowę, bo ja po prostu nie mam na to później czasu - jestem w pracy. Żałosne jest jednak to, że niektórzy z obsługi medialnej, czyli muzyka, foto, video zachowują się czasami przy stole tak, jak gdyby przyszli na biesiadę, a nie do pracy i w tym temacie kolega wyżej miał rację. Ale pamiętajcie - to WY powinniście wcześniej ustalać warunki z zespołem czy też kamerzystą, a nie oni. Tyle w temacie.[/quote]Zaznaczył Pan, że nie jest z naszych stron, a to ważne...bo realia ostrołęckie są inne. Nie chce nikogo uogólniać i fajnie, że sa tacy ludzie jak Pan, którzy profesjonalnie podchodzą do swojej pracy, ale muszę zgodzić się z panią Kelnerką... To jasne, że tzw. obsługa medialna musi coś jeść przez całą noc, ale np. jakieś przystawki, ciasto, itp. jednak wykupować im 6 dań to chyba przesada{zdziwko} Zwłaszcza, jeśli Młodzi próbują wytargować chociaż 50 zł., to nie chcą nawet o tym słyszeć. Naturalne jest dla nich to, że traktowani są jak goście...

Gość

31-01-2010, 15:47
#4
[quote=Gość]Zajmuję się videofilmowaniem i zawsze parze młodej przy podpisaniu umowy wyjaśniam, że dla mnie jest ważny pierwszy posiłek, bo najczęściej od przyjazdu do młodego do momentu wejścia na salę weselną mija dobrych kilka godzin. Najczęściej umawiamy się tak, że młodzi płacą tylko połowę, bo ja po prostu nie mam na to później czasu - jestem w pracy. Żałosne jest jednak to, że niektórzy z obsługi medialnej, czyli muzyka, foto, video zachowują się czasami przy stole tak, jak gdyby przyszli na biesiadę, a nie do pracy i w tym temacie kolega wyżej miał rację. Ale pamiętajcie - to WY powinniście wcześniej ustalać warunki z zespołem czy też kamerzystą, a nie oni. Tyle w temacie.[/quote]Zaznaczył Pan, że nie jest z naszych stron, a to ważne...bo realia ostrołęckie są inne. Nie chce nikogo uogólniać i fajnie, że sa tacy ludzie jak Pan, którzy profesjonalnie podchodzą do swojej pracy, ale muszę zgodzić się z panią Kelnerką... To jasne, że tzw. obsługa medialna musi coś jeść przez całą noc, ale np. jakieś przystawki, ciasto, itp. jednak wykupować im 6 dań to chyba przesada{zdziwko} Zwłaszcza, jeśli Młodzi próbują wytargować chociaż 50 zł., to nie chcą nawet o tym słyszeć. Naturalne jest dla nich to, że traktowani są jak goście...
Gość napisał(a):Rozumiem. Czasy się zmieniają. Opłacić kamerzystę , fotografa, np. pięcioosobowy zespól ....to są koszty - niemałe. Ale spróbuj tego nie zrobić. Ktoś z tej paczki "nieświadomie" odwali ci taki numer, że zapamiętasz tą noc na całe życie. {diabelek}

Gość

31-01-2010, 17:01
#5
Rozumiem. Czasy się zmieniają. Opłacić kamerzystę , fotografa, np. pięcioosobowy zespól ....to są koszty - niemałe. Ale spróbuj tego nie zrobić. Ktoś z tej paczki "nieświadomie" odwali ci taki numer, że zapamiętasz tą noc na całe życie. {diabelek}
Gość napisał(a):To znów ja - Kamerun. Ja wiem, ż realia ostrołęckie są inne, ale kto do tego tych ludzi przyzwyczaił? Miałem w ubiegłym roku kilka wesel pomiędzy Ostrołęką i Myszyńcem i co? Moje zdziwenie jeśli chodzi o panujące tam zwyczaje nie miało granic. Zauważyłem, że rodzice młodych często do mnie w czasie pracy podchodzili i się pytali, czy wszystko mam i niczego nie potrzebuję. Zawsze o co proszę, to zgoda na to, czy mogę przynieść w małym termosie (o ile takowe są na sali) kawę do swojego stolika, bo to jedyny napój, który spożywam w nadmiernych ilościach. Zdziwiony byłem i wówczas, gdy podczas pakowania sprzętu do samochodu podbiega do mnie zziajana mama panny młodej i wręcza mi dwie ubite reklamówki z jadłem weselnym?! Twierdzi przy tym, że tu takie są zwyczaje i tak się żegna kamerzystę, żeby robotę wykonał dobrze. Jest to bardzo  miłe, chociaż moi koledzy, gdy im o tym opowiadałem nie chcieli mi w to uwierzyć. Zawsze młodym gdy są u mnie tłumaczę, żeby nie stawiali alkoholu na stolik obsługi, bo to działa na ich szkodę. "Ale tak nie można" - słyszę w odpowiedzi. Więc ja dalej, że zespół zarówno jak i ja jesteśmy w pracy i na takie przyjemności nie ma czasu. Czy  nie zauważyli Państwo, że po każdej dawce alkoholu zespół ma później coraz dłuższe przerwy? Ale jak już wcześniej napisałem - to Wy Pańśtwo ustalacie warunki...

Gość

31-01-2010, 17:44
#6
To znów ja - Kamerun. Ja wiem, ż realia ostrołęckie są inne, ale kto do tego tych ludzi przyzwyczaił? Miałem w ubiegłym roku kilka wesel pomiędzy Ostrołęką i Myszyńcem i co? Moje zdziwenie jeśli chodzi o panujące tam zwyczaje nie miało granic. Zauważyłem, że rodzice młodych często do mnie w czasie pracy podchodzili i się pytali, czy wszystko mam i niczego nie potrzebuję. Zawsze o co proszę, to zgoda na to, czy mogę przynieść w małym termosie (o ile takowe są na sali) kawę do swojego stolika, bo to jedyny napój, który spożywam w nadmiernych ilościach. Zdziwiony byłem i wówczas, gdy podczas pakowania sprzętu do samochodu podbiega do mnie zziajana mama panny młodej i wręcza mi dwie ubite reklamówki z jadłem weselnym?! Twierdzi przy tym, że tu takie są zwyczaje i tak się żegna kamerzystę, żeby robotę wykonał dobrze. Jest to bardzo  miłe, chociaż moi koledzy, gdy im o tym opowiadałem nie chcieli mi w to uwierzyć. Zawsze młodym gdy są u mnie tłumaczę, żeby nie stawiali alkoholu na stolik obsługi, bo to działa na ich szkodę. "Ale tak nie można" - słyszę w odpowiedzi. Więc ja dalej, że zespół zarówno jak i ja jesteśmy w pracy i na takie przyjemności nie ma czasu. Czy  nie zauważyli Państwo, że po każdej dawce alkoholu zespół ma później coraz dłuższe przerwy? Ale jak już wcześniej napisałem - to Wy Pańśtwo ustalacie warunki...
Gość napisał(a):[quote=Gość]Rozumiem. Czasy się zmieniają. Opłacić kamerzystę , fotografa, np. pięcioosobowy zespól ....to są koszty - niemałe. Ale spróbuj tego nie zrobić. Ktoś z tej paczki "nieświadomie" odwali ci taki numer, że zapamiętasz tą noc na całe życie. {diabelek}[/quote]Zgadza się, w rewanżu za gościnność można dostać takie zdjęcia albo nagranie video, że człowiek zapamięta...{diabelek} Zgadzam się jednak z panem Kamerunem, że sami ich do tego przyzwyczailiśmy {nie} To są nasze małomiasteczkowe zwyczaje, tzw. gościnność. W dużych miastach nie ma takich zwyczajów...

Gość

31-01-2010, 20:37
#7
[quote=Gość]Rozumiem. Czasy się zmieniają. Opłacić kamerzystę , fotografa, np. pięcioosobowy zespól ....to są koszty - niemałe. Ale spróbuj tego nie zrobić. Ktoś z tej paczki "nieświadomie" odwali ci taki numer, że zapamiętasz tą noc na całe życie. {diabelek}[/quote]Zgadza się, w rewanżu za gościnność można dostać takie zdjęcia albo nagranie video, że człowiek zapamięta...{diabelek} Zgadzam się jednak z panem Kamerunem, że sami ich do tego przyzwyczailiśmy {nie} To są nasze małomiasteczkowe zwyczaje, tzw. gościnność. W dużych miastach nie ma takich zwyczajów...
Gość napisał(a):Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)

Gość

31-01-2010, 23:02
#8
Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)
Gość napisał(a):[quote=Gość]Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)[/quote]Chyba ktoś tu forum pomylił, bo ta wypowiedź jest nie wiadomo do czego {co}

Gość

01-02-2010, 11:43
#9
[quote=Gość]Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)[/quote]Chyba ktoś tu forum pomylił, bo ta wypowiedź jest nie wiadomo do czego {co}
Gość napisał(a):[quote=Gość][quote=Gość]Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)[/quote]Chyba ktoś tu forum pomylił, bo ta wypowiedź jest nie wiadomo do czego {co}[/quote]Zgadza się:-)Pisałam do innego wątku...a nie wiem dlaczego przeniosło mnie tutaj.

Gość

01-02-2010, 12:37
#10
[quote=Gość][quote=Gość]Ależ dyskusja się wywiązała:-) Panowie tylko się nie pozjadajcie;-)A swoją drogą... obejrzałam próbki zamieszczone w linkach....Nagranie jak nagranie...nic specjalnego. Z taka wiedzą....jaką Pan pokazuje na tym forum myślałam, że będzie to coś "ciekawszego" :-)[/quote]Chyba ktoś tu forum pomylił, bo ta wypowiedź jest nie wiadomo do czego {co}[/quote]Zgadza się:-)Pisałam do innego wątku...a nie wiem dlaczego przeniosło mnie tutaj.
Gość napisał(a):Piszę jako kapela. Gramy w O-ce i okolicach, ale też na terenie całego kraju. Wszędzie wygląda to tak samo, bez różnicy czy Ostrołęka, Myszyniec, czy Warszawa (Chociaż nie, w Warszawie obsługa przeważnie olewa zespoły spoza Stolicy, a Myszyniec jest za to bardzo gościnny). Wszędzie jest przygotowany stolik dla zespołu i kamerzysty, ale reszta właśnie zależy od nich. Znam zespoły, które ,,szczególnie" przygotowują się do wesela- w domach prawie nie jadają, bo się ,,nie przelewa", a na weselach nadrabiają z nawiązką, tak samo i kamerzyści. Ale znam też takich( my tak robimy), że jemy pierwszy posiłek , a później praktycznie nic nie jemy, ja zazwyczaj proszę tylko o herbatę, a przerwy robimy co godzinę lub nawet rzadziej i trwają 10-15 minut. I przeważnie bywa tak, że po powrocie do domu najpierw zaglądamy do lodówki.I to właśnie zależy tylko od tego jaki zespół i jakiego kamerzystę wybierzecie.

Gość

01-02-2010, 15:17
#11
Piszę jako kapela. Gramy w O-ce i okolicach, ale też na terenie całego kraju. Wszędzie wygląda to tak samo, bez różnicy czy Ostrołęka, Myszyniec, czy Warszawa (Chociaż nie, w Warszawie obsługa przeważnie olewa zespoły spoza Stolicy, a Myszyniec jest za to bardzo gościnny). Wszędzie jest przygotowany stolik dla zespołu i kamerzysty, ale reszta właśnie zależy od nich. Znam zespoły, które ,,szczególnie" przygotowują się do wesela- w domach prawie nie jadają, bo się ,,nie przelewa", a na weselach nadrabiają z nawiązką, tak samo i kamerzyści. Ale znam też takich( my tak robimy), że jemy pierwszy posiłek , a później praktycznie nic nie jemy, ja zazwyczaj proszę tylko o herbatę, a przerwy robimy co godzinę lub nawet rzadziej i trwają 10-15 minut. I przeważnie bywa tak, że po powrocie do domu najpierw zaglądamy do lodówki.I to właśnie zależy tylko od tego jaki zespół i jakiego kamerzystę wybierzecie.
Gość napisał(a):ale co to dla zmienia czy ktoś je więcej czy mniej ?? przecież i tak zawsze jest za posiłki zapłacone, czy ktoś zje czy nie to jego sprawa. Młodzi jak spisują umowę nie pytają ile śledzi czy cherbat ktoś wypije ;))) Nie rozumiem po co ten temat ciągnąć, co to za kryteria dla Młodych ?? jak spisują z kimś umowę to liczą się przecież że płacą za posiłki dla obsługi !! chyba większość z Nas już jest po ślubie i myślę że może oprócz pana KIEPSKIEGO (forum video) żaden z nas nie płakał że musi ugościć ekipę która dla niego pracuje {mruga}

Gość

01-02-2010, 15:25
#12
ale co to dla zmienia czy ktoś je więcej czy mniej ?? przecież i tak zawsze jest za posiłki zapłacone, czy ktoś zje czy nie to jego sprawa. Młodzi jak spisują umowę nie pytają ile śledzi czy cherbat ktoś wypije ;))) Nie rozumiem po co ten temat ciągnąć, co to za kryteria dla Młodych ?? jak spisują z kimś umowę to liczą się przecież że płacą za posiłki dla obsługi !! chyba większość z Nas już jest po ślubie i myślę że może oprócz pana KIEPSKIEGO (forum video) żaden z nas nie płakał że musi ugościć ekipę która dla niego pracuje {mruga}
Gość napisał(a):[quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali.

Gość

05-02-2010, 23:35
#13
[quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali.
Gość napisał(a):[quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali.

Gość

05-02-2010, 23:35
#14
[quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali.
Gość napisał(a):Ja bylem w tej sali i odnioslem zupełnie inne wrażenie sala piękną w pełni zasługująca na swoją nazwę. Jedzenie bardzo smaczne, przyjemna atmosfera... nie wiem skąd ta krytyka...niektórym brak chyba obiektywizmu. Byłem na wielu salach i wiem co piszę. A czytając wczytniejsze  opinie odnoszę wrażenie że o co innego tu może chodzić....niestety....

Gość

08-02-2010, 12:47
#15
Ja bylem w tej sali i odnioslem zupełnie inne wrażenie sala piękną w pełni zasługująca na swoją nazwę. Jedzenie bardzo smaczne, przyjemna atmosfera... nie wiem skąd ta krytyka...niektórym brak chyba obiektywizmu. Byłem na wielu salach i wiem co piszę. A czytając wczytniejsze  opinie odnoszę wrażenie że o co innego tu może chodzić....niestety....
Gość napisał(a):[quote=Gość][quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali. [/quote] ludzie tu nie  chodzi o to żeby sie błotem obrzucac {smutny}byłam na sali wersal i nie mam nic do zarzucenia sala duża zrobiona z gustem, jedzenie bardzo smaczne [bardzo duzo] obsługa jest dobra ale widac że sie chłopcy musza jeszcze nauczyć ,właściciele sympatyczni,  ogólnie bardzo polecam . nie wiem czemu ludzie tak piszą {smutny} może przez  zazdrośc tego nie wiem już sama ... {smutny}

Gość

09-02-2010, 10:47
#16
[quote=Gość][quote=Gość]sala jest przereklamowana... niezdarna obsługa, zero organizacji... w ostatnia sobote miałam tam Studniówke. Gdy przyszlismy okazalo sie ze brakuje miejsc przy stole O_o !!!! ( a stoliki byly wczesciej zarezerwowane!!!!) Pierwszy raz widziałam zeby kelner wylał z talerza rosół na kobiete{!}{!}{!}{!} sala jest duza ale źle zagospodarowana... miejsce do tanczenia jest doslownie przy glownych drzwiach gdzie zawsze jest zimno bo ktos ciagle wchodzi i wychodzi... haha ale nie to jest najlepsze:D dziwczynie zacial sie zamek w drzwiach od wc i8 nie mogla sama wyjsc {zdziwko} i to ma byc nowa zaj****ta sala????? hahahaahaha dobre! ostatni raz tam bylam i nikomu nie polecam:) {nie}[/quote]Salę weselną Wersal w Myszyńcu właściciele zareklamowali, poszła fama, że jest tak wspaniale i wg ale ta sala jest do niczego może przy weselach 250 osób to jest dobrze ale jak jest 150 osób to wszyscy siedzą po kontach. Obsługa jednym słowem tragedia!!! Jedzenia strasznie mało i nie za smaczne. Miejsca do tańczenia trochę. Ogólnie nie polecam tej sali. [/quote] ludzie tu nie  chodzi o to żeby sie błotem obrzucac {smutny}byłam na sali wersal i nie mam nic do zarzucenia sala duża zrobiona z gustem, jedzenie bardzo smaczne [bardzo duzo] obsługa jest dobra ale widac że sie chłopcy musza jeszcze nauczyć ,właściciele sympatyczni,  ogólnie bardzo polecam . nie wiem czemu ludzie tak piszą {smutny} może przez  zazdrośc tego nie wiem już sama ... {smutny}
Gość napisał(a):piszą zazdrośnicy z innych sal..........

Gość

09-02-2010, 18:17
#17
piszą zazdrośnicy z innych sal..........
Gość napisał(a):czy ktoś może coś napisać na temat sali Renesans w Antoniach czy już dopracoweane zostały wnetrza (chłodne, gołe), dodatki (typu stól wiejski), obsługa (nie do końca profesjonalna), otoczenie na zewnątrz, etc etc

Gość

10-02-2010, 15:46
#18
czy ktoś może coś napisać na temat sali Renesans w Antoniach czy już dopracoweane zostały wnetrza (chłodne, gołe), dodatki (typu stól wiejski), obsługa (nie do końca profesjonalna), otoczenie na zewnątrz, etc etc
Gość napisał(a):daj sobie człowieku spokój z renesansem -to prawdziwy renesans ,miałam tam wesele i pewnie jak każdy z nas szukałam najtaniej -dałam sie zwiesc wlascicielowi ktory pięknie wszystko przedstawil przy podpisaniu umowy ale wesele tragedia -jedzenie,obsluga i sala -zastawa pouszczerbiana brudna,jedzenia było naprawde jak na lekarstwo ,obsluga z ulicznej lapanki aby tylko miala rece do trzymania talerzy -przestrzegam was abyscie nie popelnili bledu jak ja ,bo mial byc to najpiekniejszy i najwazniejszy dzien w zyciu a pozostal tylko wstyd i nic co mozna zapamietac no tylko kościół ok.oddalabym wszystko abym mogla to cofnąc i za troche wiecej kasy mialabym wesele och ach jak moja kuzynka

Gość

10-02-2010, 17:38
#19
daj sobie człowieku spokój z renesansem -to prawdziwy renesans ,miałam tam wesele i pewnie jak każdy z nas szukałam najtaniej -dałam sie zwiesc wlascicielowi ktory pięknie wszystko przedstawil przy podpisaniu umowy ale wesele tragedia -jedzenie,obsluga i sala -zastawa pouszczerbiana brudna,jedzenia było naprawde jak na lekarstwo ,obsluga z ulicznej lapanki aby tylko miala rece do trzymania talerzy -przestrzegam was abyscie nie popelnili bledu jak ja ,bo mial byc to najpiekniejszy i najwazniejszy dzien w zyciu a pozostal tylko wstyd i nic co mozna zapamietac no tylko kościół ok.oddalabym wszystko abym mogla to cofnąc i za troche wiecej kasy mialabym wesele och ach jak moja kuzynka
Gość napisał(a):konkurencja nie śpi ;)))) akurat na tej sali jednym z kelnerów jest moim zdaniem najlepszy kelner w ostrołęce, zresztą nie on jeden z "obsługi" ma kilku jak nie kilkunastoletnie doświadczenie. wiem co mówię bo pracuje na weselach co tydzień i mogę sporo powiedzieć o każdej sali, akurat twoja wypowiedź wygląda mi na robotę konkurencji, ale to moje zdanie. pozdrowienia dla kolegów z branży ;) młodym radze podpytać się zespołu, kamermena czy fotografa, dużo bardziej wiarygodne źródła niż to forum.

Gość

10-02-2010, 18:45
#20
konkurencja nie śpi ;)))) akurat na tej sali jednym z kelnerów jest moim zdaniem najlepszy kelner w ostrołęce, zresztą nie on jeden z "obsługi" ma kilku jak nie kilkunastoletnie doświadczenie. wiem co mówię bo pracuje na weselach co tydzień i mogę sporo powiedzieć o każdej sali, akurat twoja wypowiedź wygląda mi na robotę konkurencji, ale to moje zdanie. pozdrowienia dla kolegów z branży ;) młodym radze podpytać się zespołu, kamermena czy fotografa, dużo bardziej wiarygodne źródła niż to forum.

strony: 1 ... 20 21 22 23 24 25 ... 65
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 0 zalogowanych użytkowników.
Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Twoje prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów
×