dobry ginekolog w ostrołęce  do prowadzenia ciąży

Założony przez egna
strony: 1 ... 40 41 42 43 44 45 ... 48
Gość napisał(a):[quote=Gość]co do pani doktor Gronczewskiej to mowie absolutnie nie!!!!!!!!!!!! {dobani}wiadomo ze jak jest dobrze i ciaza przebiega bez zarzutu to kazdy lekarz wydaje sie byc najlepszym ale kiedy zaczyna sie cos dziac to wtedy wszystko wychodzi na wierzch,a doktor gronczewska nie potrafila nawet dobrze odczytac usg wiem bo moja kolezanka do niej chodzila i powiedziala ze nigdy wiecej jej noga tam nie postanie.moja kolezanka miala za soba poronienie wiec druga ciaza byla dla niej nadzieja ale tez wielkim stresem .Gronczewska zostala jej polecona wiec poszla.ciaza byla wczesna wiec niewele bylo widac( chodzilo o to czy ciaza jest zywa)na drugiej wizycie okazalo sie ze sa wewnatrz jakies krwawienia wiec pani doktor przepisala jej jakies tabletki zeby je zachamowac przy czym nie potrafila dokladnie odczytac usg ,gdzie na pierwszy rzut oka zauwarzyc mozna bylo nieprawidlowosci(porownywalysmy swoje usg z tych samych tygodni bo bylam w ciazy w tym samym czasie tylko o dwa miesiace starszej) nie ma co mowic o sprzecie bo usg bylo robione za kazdym razem w szpitalu a tam tez jest dobry. kiedy poprosilam kolezanke o konsultacje u innego lekarza okazalo sie ze ciaza jest martwa od poczatku{smutny}, kazal odstawic jej lek przepisany przez pania doktor i wtedy wszystko sie ujawnilo , po odstawieniu leku prawie natychmias dostala krwotoku. tak wiec GRONCZEWSKA absolutnie!!!!!!{nie} to nie jedyny przypadek jaki znam po tym adresem ale ten zszokowal mnie najbardziej bo wydarzyl sie mojej przyjaciolce tak wiec dziewczyny jest wielu innych dobrych ginekologów dr PYSKLO, MROZ,BUCINSKI ale na litosc boska nie doktor gronczewska!!! martwa ciaza to chyba podstawowe stwierdzenie jakie powinien znac lekarz i umiec prawidlowo ocenic juz na poczatku bo przeciez chyba wlasnie o to chodzi majac pod reka dobry sprzet znam wiele osob ktore mialy martwe ciaze i taka wiadomosc padala d razu na pierwszej wizycie wiec radze sie zastanowic pozdrawiam serdecznie , zycze zdrowia i powodzenia[/quote]No właśnie.....Czytam wszystkie wasze wpisy na spokojnie i dziekuje za nie bo dla przyszłej mamy są to bardzo istotne opinie.Wniosek nasówa mi sie tylko jeden.Jedemu lekarz uratwował być może zycie innej pacjentce nie potrafił stwierdzić martwej ciąży.Ja osobiście mam duzo empatii do wszystkich zawodów i wszystkich ludzi, bo sama popełniam błędy i wiem że nie ma ludzi nieomylnych.I nie można zasłaniać się kontrargumentem ze lekarz nie ma prawa się mylić,owszem ma prawo ale jego pomyłki są o wiele tragiczniejsze w skutkach niż kasjera,który przez pomyłkę źle wyda resztę klientowi.26 lat temu pani doktor Gronczewska a raczej ona i pewien lekarz ,którego nazwiska nie znam uratował mi życie.Moja Mama była ze mną w ciąży ale karmiła mojego starszego brata i nie przeczuwała że na świat pcha się nowe życie.Jej ginekolog pan Doktor Wikarski nie "zauważył",że moja mama jest w ciąży i pewnie dla tego zatrzymał się jej pokarm.Nie wiele myśląc przepisał jej tabletki na wywołanie pokarmu.Los chciał inaczej , bo moja mama wzięła tylko dwie tabletki,bardzo źle się po nich czuła i stwierdziła ze nie będzie ich barć, na następnej wizycie poinformowała Pana Doktora Wikarskiego że nie bierze tabletek bo źle się po nich czuje.Doktor zbadał mamę jeszcze raz i wtedy już zauważył ciążę(czyli mnie ;P )oznajmił mojej mamie ze jest w ciąży ale dziecko będzie upośledzone,lub tez nie wykształci się w pełni,jeśli w ogóle dożyje porodu,wiec daje jej skierowanie na skrobankę,bo lepiej ten płód usunąć niż miałby jeszcze zaszkodzić życiu matki a przecież mama ma dla kogo żyć.Ma 11 miesięcznego synka :(Moja mama z płaczem jechała do szpitala i była już na sali do aborcji,gdy badał ją lekarz (nie wiem kto to był,ale bardzo bym chciała wiedzieć,kto mi wtedy uratował życie) i po badaniu zapytał moją mamę czemu chce usunąć ciąże?Tego już było za wiele nie dość ,że kobieta cierpiała bo musiała iść i dla swojego dobra  usunąć ciąże to teraz jeszcze ja oskarżają o barbarzyństwo,Popłakała się kobieta na tym łóżku, bo lekarz odszedł od łóżka i powiedział ,że on mordercą nie będzie i zdrowego dziecka nie  wyskrobie.Wtedy ordynatorem była Pani doktor Gronczewska, poinformowana przez lekarza zjawiła się u mojej mamy i po zbadaniu,zapytała moja mamę czy to pierwsze dziecko.Słysząc ze drugie zapytał czemu mama chce usuną ciąże?Po tym nastąpił znowu wielki ryyyk ze strony mojej mamy,której już po raz drugi zarzucono dzieciobójstwo.Opowiedział Pani Doktor Gronczewskiej wszystko z detalami;o tabletkach o wykryciu ciąży i o skierowaniu na skrobankę.Pani Doktor uśmiechnęła się tak jak zwykle uśmiechają się do nas nasze ciocie i powiedziała mamie że wszystko będzie dobrze,że poprowadzi ją przez cała ciąże i że jeżeli mama chce tego dziecka to ona zrobi wszystko żeby je sprowadzić całe i zdrowe na ten świat, a jeśli coś będzie nie tak to będziemy wiedzieć kogo ciągać po sądach(to były autentycznie jej słowa)Wspomniała że przez te tabletki jeśli będzie dziewczynka, to może mieć problemy z nerkami, a jak nerki to i z zajściem w ciąże może mieć problemy,ale może będzie chłopiec?Na świat parę miesięcy później przyszła- dziewczynka.Problemy z nerkami miała,ale po za tym nie jest upośledzona, tyle ze trochę leniwa:) ma ręce nogi a jej mąż mówi ,że jak na kobietę to nawet nawet ładna jest ;)Dziś robiliśmy testy i wynik jest pozytywny.Także jak Bóg da to z mężem będziemy Mamą i Tatą,bardzo byśmy chcieli.Boje się bardzo i przeżywam teraz czy aby nie dostane miesiączki,bo to bardzo częste.A morał z tego taki że każdy lekarz ma prawo popełniać błędy,ja nie mam żadnych pretensji do nikogo,ciesze się tylko ze była we mnie taka wola życia,może jakimś cudem tego wieczoru w szpitalu trafił się lekarz,który nie chciał usunąć ciąży(ilu lekarzy może to o sobie powiedzieć?)Pani Doktor Gronczewska zasługuje na podziękowania,ale nie wiem czy będzie moim ginekologiem.Będę bardzo starannie szukać, a wasze opinie na pewno się przydadzą choć nie będą podstawa do podjęcia decyzji.Tak samo jak i moja historia i mojej Mamy nie może być dla nikogo podstawą do oceny któregokolwiek ginekologa.Serdecznie pozdrawiam i przepraszam za błędy.

Gość

16-06-2012, 09:38
#1
[quote=Gość]co do pani doktor Gronczewskiej to mowie absolutnie nie!!!!!!!!!!!! {dobani}wiadomo ze jak jest dobrze i ciaza przebiega bez zarzutu to kazdy lekarz wydaje sie byc najlepszym ale kiedy zaczyna sie cos dziac to wtedy wszystko wychodzi na wierzch,a doktor gronczewska nie potrafila nawet dobrze odczytac usg wiem bo moja kolezanka do niej chodzila i powiedziala ze nigdy wiecej jej noga tam nie postanie.moja kolezanka miala za soba poronienie wiec druga ciaza byla dla niej nadzieja ale tez wielkim stresem .Gronczewska zostala jej polecona wiec poszla.ciaza byla wczesna wiec niewele bylo widac( chodzilo o to czy ciaza jest zywa)na drugiej wizycie okazalo sie ze sa wewnatrz jakies krwawienia wiec pani doktor przepisala jej jakies tabletki zeby je zachamowac przy czym nie potrafila dokladnie odczytac usg ,gdzie na pierwszy rzut oka zauwarzyc mozna bylo nieprawidlowosci(porownywalysmy swoje usg z tych samych tygodni bo bylam w ciazy w tym samym czasie tylko o dwa miesiace starszej) nie ma co mowic o sprzecie bo usg bylo robione za kazdym razem w szpitalu a tam tez jest dobry. kiedy poprosilam kolezanke o konsultacje u innego lekarza okazalo sie ze ciaza jest martwa od poczatku{smutny}, kazal odstawic jej lek przepisany przez pania doktor i wtedy wszystko sie ujawnilo , po odstawieniu leku prawie natychmias dostala krwotoku. tak wiec GRONCZEWSKA absolutnie!!!!!!{nie} to nie jedyny przypadek jaki znam po tym adresem ale ten zszokowal mnie najbardziej bo wydarzyl sie mojej przyjaciolce tak wiec dziewczyny jest wielu innych dobrych ginekologów dr PYSKLO, MROZ,BUCINSKI ale na litosc boska nie doktor gronczewska!!! martwa ciaza to chyba podstawowe stwierdzenie jakie powinien znac lekarz i umiec prawidlowo ocenic juz na poczatku bo przeciez chyba wlasnie o to chodzi majac pod reka dobry sprzet znam wiele osob ktore mialy martwe ciaze i taka wiadomosc padala d razu na pierwszej wizycie wiec radze sie zastanowic pozdrawiam serdecznie , zycze zdrowia i powodzenia[/quote]No właśnie.....Czytam wszystkie wasze wpisy na spokojnie i dziekuje za nie bo dla przyszłej mamy są to bardzo istotne opinie.Wniosek nasówa mi sie tylko jeden.Jedemu lekarz uratwował być może zycie innej pacjentce nie potrafił stwierdzić martwej ciąży.Ja osobiście mam duzo empatii do wszystkich zawodów i wszystkich ludzi, bo sama popełniam błędy i wiem że nie ma ludzi nieomylnych.I nie można zasłaniać się kontrargumentem ze lekarz nie ma prawa się mylić,owszem ma prawo ale jego pomyłki są o wiele tragiczniejsze w skutkach niż kasjera,który przez pomyłkę źle wyda resztę klientowi.26 lat temu pani doktor Gronczewska a raczej ona i pewien lekarz ,którego nazwiska nie znam uratował mi życie.Moja Mama była ze mną w ciąży ale karmiła mojego starszego brata i nie przeczuwała że na świat pcha się nowe życie.Jej ginekolog pan Doktor Wikarski nie "zauważył",że moja mama jest w ciąży i pewnie dla tego zatrzymał się jej pokarm.Nie wiele myśląc przepisał jej tabletki na wywołanie pokarmu.Los chciał inaczej , bo moja mama wzięła tylko dwie tabletki,bardzo źle się po nich czuła i stwierdziła ze nie będzie ich barć, na następnej wizycie poinformowała Pana Doktora Wikarskiego że nie bierze tabletek bo źle się po nich czuje.Doktor zbadał mamę jeszcze raz i wtedy już zauważył ciążę(czyli mnie ;P )oznajmił mojej mamie ze jest w ciąży ale dziecko będzie upośledzone,lub tez nie wykształci się w pełni,jeśli w ogóle dożyje porodu,wiec daje jej skierowanie na skrobankę,bo lepiej ten płód usunąć niż miałby jeszcze zaszkodzić życiu matki a przecież mama ma dla kogo żyć.Ma 11 miesięcznego synka :(Moja mama z płaczem jechała do szpitala i była już na sali do aborcji,gdy badał ją lekarz (nie wiem kto to był,ale bardzo bym chciała wiedzieć,kto mi wtedy uratował życie) i po badaniu zapytał moją mamę czemu chce usunąć ciąże?Tego już było za wiele nie dość ,że kobieta cierpiała bo musiała iść i dla swojego dobra  usunąć ciąże to teraz jeszcze ja oskarżają o barbarzyństwo,Popłakała się kobieta na tym łóżku, bo lekarz odszedł od łóżka i powiedział ,że on mordercą nie będzie i zdrowego dziecka nie  wyskrobie.Wtedy ordynatorem była Pani doktor Gronczewska, poinformowana przez lekarza zjawiła się u mojej mamy i po zbadaniu,zapytała moja mamę czy to pierwsze dziecko.Słysząc ze drugie zapytał czemu mama chce usuną ciąże?Po tym nastąpił znowu wielki ryyyk ze strony mojej mamy,której już po raz drugi zarzucono dzieciobójstwo.Opowiedział Pani Doktor Gronczewskiej wszystko z detalami;o tabletkach o wykryciu ciąży i o skierowaniu na skrobankę.Pani Doktor uśmiechnęła się tak jak zwykle uśmiechają się do nas nasze ciocie i powiedziała mamie że wszystko będzie dobrze,że poprowadzi ją przez cała ciąże i że jeżeli mama chce tego dziecka to ona zrobi wszystko żeby je sprowadzić całe i zdrowe na ten świat, a jeśli coś będzie nie tak to będziemy wiedzieć kogo ciągać po sądach(to były autentycznie jej słowa)Wspomniała że przez te tabletki jeśli będzie dziewczynka, to może mieć problemy z nerkami, a jak nerki to i z zajściem w ciąże może mieć problemy,ale może będzie chłopiec?Na świat parę miesięcy później przyszła- dziewczynka.Problemy z nerkami miała,ale po za tym nie jest upośledzona, tyle ze trochę leniwa:) ma ręce nogi a jej mąż mówi ,że jak na kobietę to nawet nawet ładna jest ;)Dziś robiliśmy testy i wynik jest pozytywny.Także jak Bóg da to z mężem będziemy Mamą i Tatą,bardzo byśmy chcieli.Boje się bardzo i przeżywam teraz czy aby nie dostane miesiączki,bo to bardzo częste.A morał z tego taki że każdy lekarz ma prawo popełniać błędy,ja nie mam żadnych pretensji do nikogo,ciesze się tylko ze była we mnie taka wola życia,może jakimś cudem tego wieczoru w szpitalu trafił się lekarz,który nie chciał usunąć ciąży(ilu lekarzy może to o sobie powiedzieć?)Pani Doktor Gronczewska zasługuje na podziękowania,ale nie wiem czy będzie moim ginekologiem.Będę bardzo starannie szukać, a wasze opinie na pewno się przydadzą choć nie będą podstawa do podjęcia decyzji.Tak samo jak i moja historia i mojej Mamy nie może być dla nikogo podstawą do oceny któregokolwiek ginekologa.Serdecznie pozdrawiam i przepraszam za błędy.
Gość napisał(a):[quote=Gość][quote=Gość]Czy do Gin-Medicus trzeba zabrać ze sobą kosmetyki dla dzidziusia? to samo z koszulą do porodu? wiem, że w Ostrołęce trzeba mieć takową swoją.Może któraś z Pań zamierza tam rodzić na przełomie lipca i sierpnia? [/quote]Kosmetyków nie miałam dla dziecka. Smoczek, butelka, pieluchy, ubranka. A co do koszuli to rodziłam w swojej, ale na pewno dadzą jeśli będzie potrzeba. Jeśli chce Pani o coś podpytać, to nie ma sprawy. Ja rodziłam w Wyszkowie nie cały rok temu. [/quote]A czy może Pani zdradzić, czemu zdecydowała się Pani na poród w  Wyszkowie? ja jestem pod opieką dr Walczaka-to wpłynęlo na moją decyzję! jak Pani wspomina pobyt tam?

Gość

18-06-2012, 10:29
#2
[quote=Gość][quote=Gość]Czy do Gin-Medicus trzeba zabrać ze sobą kosmetyki dla dzidziusia? to samo z koszulą do porodu? wiem, że w Ostrołęce trzeba mieć takową swoją.Może któraś z Pań zamierza tam rodzić na przełomie lipca i sierpnia? [/quote]Kosmetyków nie miałam dla dziecka. Smoczek, butelka, pieluchy, ubranka. A co do koszuli to rodziłam w swojej, ale na pewno dadzą jeśli będzie potrzeba. Jeśli chce Pani o coś podpytać, to nie ma sprawy. Ja rodziłam w Wyszkowie nie cały rok temu. [/quote]A czy może Pani zdradzić, czemu zdecydowała się Pani na poród w  Wyszkowie? ja jestem pod opieką dr Walczaka-to wpłynęlo na moją decyzję! jak Pani wspomina pobyt tam?
Gość napisał(a):Ja rowniez bylam pod Jego opieka i nie zaluje absolutnie. Byla to moja pierwsza ciaza i potrzebowalam wlasnie takiego podejscia do czlowieka jakie ma ten lekarz i i mialam zaufanie do Jego wiedzy. Dlatego tez rodzilam w Wyszkowie i byl przy tym doktor Walczak. Podczas porodu byla za mna polozna, ale doktor byl w poblizu. Ogolnie szczerze powiem , ze wszystko ok. Troche za ciasne sale, a bylo to lato. Opieke przed porodem i w trakcie wspominam ok . Oczywiscie niektore pielegniarki zapominaly, ze jesli to jest pierwsze dziecko w zyciu, to nie wszystko mozna wiedziec i nie podpowadaly co i jak. Ale to zalezy od zmiany jaka sie trafila. Byly tez takie ktore tlumaczyly super co i jak. To tylko to , czego mi brakowalo jako swiezo upieczonej mamie. Ale z czasem instynkt robi swoje.

Gość

18-06-2012, 11:20
#3
Ja rowniez bylam pod Jego opieka i nie zaluje absolutnie. Byla to moja pierwsza ciaza i potrzebowalam wlasnie takiego podejscia do czlowieka jakie ma ten lekarz i i mialam zaufanie do Jego wiedzy. Dlatego tez rodzilam w Wyszkowie i byl przy tym doktor Walczak. Podczas porodu byla za mna polozna, ale doktor byl w poblizu. Ogolnie szczerze powiem , ze wszystko ok. Troche za ciasne sale, a bylo to lato. Opieke przed porodem i w trakcie wspominam ok . Oczywiscie niektore pielegniarki zapominaly, ze jesli to jest pierwsze dziecko w zyciu, to nie wszystko mozna wiedziec i nie podpowadaly co i jak. Ale to zalezy od zmiany jaka sie trafila. Byly tez takie ktore tlumaczyly super co i jak. To tylko to , czego mi brakowalo jako swiezo upieczonej mamie. Ale z czasem instynkt robi swoje.
Gość napisał(a):[quote=Gość]Ja rowniez bylam pod Jego opieka i nie zaluje absolutnie. Byla to moja pierwsza ciaza i potrzebowalam wlasnie takiego podejscia do czlowieka jakie ma ten lekarz i i mialam zaufanie do Jego wiedzy. Dlatego tez rodzilam w Wyszkowie i byl przy tym doktor Walczak. Podczas porodu byla za mna polozna, ale doktor byl w poblizu. Ogolnie szczerze powiem , ze wszystko ok. Troche za ciasne sale, a bylo to lato. Opieke przed porodem i w trakcie wspominam ok . Oczywiscie niektore pielegniarki zapominaly, ze jesli to jest pierwsze dziecko w zyciu, to nie wszystko mozna wiedziec i nie podpowadaly co i jak. Ale to zalezy od zmiany jaka sie trafila. Byly tez takie ktore tlumaczyly super co i jak. To tylko to , czego mi brakowalo jako swiezo upieczonej mamie. Ale z czasem instynkt robi swoje. [/quoteJak długo trwał Pani pobyt w Wyszkowie? korzystala Pani z ZZO?

Gość

19-06-2012, 10:28
#4
[quote=Gość]Ja rowniez bylam pod Jego opieka i nie zaluje absolutnie. Byla to moja pierwsza ciaza i potrzebowalam wlasnie takiego podejscia do czlowieka jakie ma ten lekarz i i mialam zaufanie do Jego wiedzy. Dlatego tez rodzilam w Wyszkowie i byl przy tym doktor Walczak. Podczas porodu byla za mna polozna, ale doktor byl w poblizu. Ogolnie szczerze powiem , ze wszystko ok. Troche za ciasne sale, a bylo to lato. Opieke przed porodem i w trakcie wspominam ok . Oczywiscie niektore pielegniarki zapominaly, ze jesli to jest pierwsze dziecko w zyciu, to nie wszystko mozna wiedziec i nie podpowadaly co i jak. Ale to zalezy od zmiany jaka sie trafila. Byly tez takie ktore tlumaczyly super co i jak. To tylko to , czego mi brakowalo jako swiezo upieczonej mamie. Ale z czasem instynkt robi swoje. [/quoteJak długo trwał Pani pobyt w Wyszkowie? korzystala Pani z ZZO?
Gość napisał(a):Jak długo trwał Pani pobyt w Wyszkowie? Korzystala pani z ZZO?

Gość

19-06-2012, 10:29
#5
Jak długo trwał Pani pobyt w Wyszkowie? Korzystala pani z ZZO?
Gość napisał(a):Ja mialam wywolywany porod, a w sumie lezalam 4 dni na oddziale. Caly czas mialam zamiar korzystac z ZZO ale polozna stwierdzila , ze idzie mi dobrze i zebym probowala bez. Ale teraz po wszystkim stwierdzam, ze kolejnym razem na pewno bym skorzystala ze ZZO. Po co sie meczyc i zwijac z bolu jesli mozna sobie ulzyc. Ale juz jestem po wiec czasu nie cofne i tez jest dobrze.

Gość

19-06-2012, 11:57
#6
Ja mialam wywolywany porod, a w sumie lezalam 4 dni na oddziale. Caly czas mialam zamiar korzystac z ZZO ale polozna stwierdzila , ze idzie mi dobrze i zebym probowala bez. Ale teraz po wszystkim stwierdzam, ze kolejnym razem na pewno bym skorzystala ze ZZO. Po co sie meczyc i zwijac z bolu jesli mozna sobie ulzyc. Ale juz jestem po wiec czasu nie cofne i tez jest dobrze.
Gość napisał(a):Jeżeli idziecie do ginekologa to weźcie ze sobą na wszelki wypadek zaświadczenie o tym że jesteście w ciąży, żeby ginekolog mógł Wam wypisać leki jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Gość

04-07-2012, 15:28
#7
Jeżeli idziecie do ginekologa to weźcie ze sobą na wszelki wypadek zaświadczenie o tym że jesteście w ciąży, żeby ginekolog mógł Wam wypisać leki jeżeli zajdzie taka potrzeba.
Gość napisał(a):Czy któraś z Pań ma wiedzę na temat tego ile kosztuje cc w Gin-Medicus w Wyszkowie?

Gość

10-07-2012, 09:09
#8
Czy któraś z Pań ma wiedzę na temat tego ile kosztuje cc w Gin-Medicus w Wyszkowie?
Gość napisał(a):Ale popadało {usmiech}

Gość

11-07-2012, 18:49
#9
Ale popadało {usmiech}
Gość napisał(a):1500, ale lekarz prowadzący ciążę musi w GM pracować. Musisz się umówić wcześniej na cc.  

Gość

11-07-2012, 22:04
#10
1500, ale lekarz prowadzący ciążę musi w GM pracować. Musisz się umówić wcześniej na cc.  
Gość napisał(a):Mam pytanie do pań, które chodzą (lub chodziły) do dr Niewińskiego: w którym tygodniu założył Wam kartę ciąży i zlecił jakiekolwiek badania? Ja jestem w 10 tyg., byłam na wizycie już 3 razy i miałam robione tylko usg. Trochę mnie to martwi, biorąc pod uwagę, że ciąża jest zagrożona...

Gość

21-07-2012, 15:24
#11
Mam pytanie do pań, które chodzą (lub chodziły) do dr Niewińskiego: w którym tygodniu założył Wam kartę ciąży i zlecił jakiekolwiek badania? Ja jestem w 10 tyg., byłam na wizycie już 3 razy i miałam robione tylko usg. Trochę mnie to martwi, biorąc pod uwagę, że ciąża jest zagrożona...
Gość napisał(a):Nie chodziłam do dr Niewińskiego,ja bym zmieniła lekarza na bardziej dokładniejszego ,ja po stwierdzeniu ciąży od razu dostałam skierowanie na badanie moczu,morfologię,cukier,toksmoplazmozę. życzę zdrówka dla pani i dziecka,pozdrawiam.

Gość

21-07-2012, 23:10
#12
Nie chodziłam do dr Niewińskiego,ja bym zmieniła lekarza na bardziej dokładniejszego ,ja po stwierdzeniu ciąży od razu dostałam skierowanie na badanie moczu,morfologię,cukier,toksmoplazmozę. życzę zdrówka dla pani i dziecka,pozdrawiam.
Gość napisał(a):[quote=Gość][quote=Gość]Przychodnia na Hallera jest ok. Polecam dr Bucińskiego - ma bardzo dużo pacjentek i ciężko się do niego dostać - ale warto!!! Słyszałam o nim wiele dobrego od znajomych, sama do niego chodzę już od czterech lat, ciąże też mi prowadził i byłam bardzo zadowolona. [/quote]NIGDY NIKOMU GO NIE POLECĘ! Moja siostra jak była w 2 miesiącu ciąży,  on jej powiedział, że ma mięśniaka...jak się okazało, że jest w ciąży (po 2 tygodniach od ostatniej wizyty) to on powiedział, że jest nadal mięśniak i ciąża jest zagrożona. Póżniej siostra poszła do dr Pyskło i okazało się, że nie ma żadnego mięśniaka i zagrożonej ciąży!!!!  Buciński jest tylko dla starych kobiet, do cytologii!!!!!  [/quoteWidocznie musisz być bardzo młodą osobą.Ja przeciwnie,poroniłam 3 ciąże i trafiłam do dr Bucińskiego w 4 ciąży, kiedy inni nie dawali mi już szans.Teraz mam wspaniałą i zdrową córeczkę.To jedyny uczciwy i rzetelny lekarz,jestem i zawsze będę mu wdzięczna.Jeśli,któraś z Pań ma prawdziwe problemy w ciąży-polecam dr.Bucińskiego.

Gość

14-08-2012, 16:57
#13
[quote=Gość][quote=Gość]Przychodnia na Hallera jest ok. Polecam dr Bucińskiego - ma bardzo dużo pacjentek i ciężko się do niego dostać - ale warto!!! Słyszałam o nim wiele dobrego od znajomych, sama do niego chodzę już od czterech lat, ciąże też mi prowadził i byłam bardzo zadowolona. [/quote]NIGDY NIKOMU GO NIE POLECĘ! Moja siostra jak była w 2 miesiącu ciąży,  on jej powiedział, że ma mięśniaka...jak się okazało, że jest w ciąży (po 2 tygodniach od ostatniej wizyty) to on powiedział, że jest nadal mięśniak i ciąża jest zagrożona. Póżniej siostra poszła do dr Pyskło i okazało się, że nie ma żadnego mięśniaka i zagrożonej ciąży!!!!  Buciński jest tylko dla starych kobiet, do cytologii!!!!!  [/quoteWidocznie musisz być bardzo młodą osobą.Ja przeciwnie,poroniłam 3 ciąże i trafiłam do dr Bucińskiego w 4 ciąży, kiedy inni nie dawali mi już szans.Teraz mam wspaniałą i zdrową córeczkę.To jedyny uczciwy i rzetelny lekarz,jestem i zawsze będę mu wdzięczna.Jeśli,któraś z Pań ma prawdziwe problemy w ciąży-polecam dr.Bucińskiego.
Gość napisał(a):Buciński? Nigdy w życiu! Mi w 4 miesiącu wmawiał, że mam skurczę i mogę urodzić! W dodatku przez 3 wizyty nie zlecił żadnych badań nawet moczu i morfologii. Poszłam do 2 innych lekarzy i nic takiego nie potwierdzono, na całe szczęście. Szczęsliwie z zzo urodziłam w Białymstoku :) i nic nikomu nie płaciłam!

Gość

15-08-2012, 12:09
#14
Buciński? Nigdy w życiu! Mi w 4 miesiącu wmawiał, że mam skurczę i mogę urodzić! W dodatku przez 3 wizyty nie zlecił żadnych badań nawet moczu i morfologii. Poszłam do 2 innych lekarzy i nic takiego nie potwierdzono, na całe szczęście. Szczęsliwie z zzo urodziłam w Białymstoku :) i nic nikomu nie płaciłam!
Gość napisał(a):[quote=Gość]Mam pytanie do pań, które chodzą (lub chodziły) do dr Niewińskiego: w którym tygodniu założył Wam kartę ciąży i zlecił jakiekolwiek badania? Ja jestem w 10 tyg., byłam na wizycie już 3 razy i miałam robione tylko usg. Trochę mnie to martwi, biorąc pod uwagę, że ciąża jest zagrożona... [/quote]Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja równiez chodze do Niewińskiego i kartę założono mi dopiero w 13 tygodniu. I tak zaznaczona bedzie twoja pierwsza wizyta. Fakt zastanawiające jest czemu tak późno, ale jeżeli są wątpliwości czy ciąża przetrwa 1 trymestr to on nie zakłada, bo mówi że nigdy nic nie wiadomo.  

Gość

15-08-2012, 21:13
#15
[quote=Gość]Mam pytanie do pań, które chodzą (lub chodziły) do dr Niewińskiego: w którym tygodniu założył Wam kartę ciąży i zlecił jakiekolwiek badania? Ja jestem w 10 tyg., byłam na wizycie już 3 razy i miałam robione tylko usg. Trochę mnie to martwi, biorąc pod uwagę, że ciąża jest zagrożona... [/quote]Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja równiez chodze do Niewińskiego i kartę założono mi dopiero w 13 tygodniu. I tak zaznaczona bedzie twoja pierwsza wizyta. Fakt zastanawiające jest czemu tak późno, ale jeżeli są wątpliwości czy ciąża przetrwa 1 trymestr to on nie zakłada, bo mówi że nigdy nic nie wiadomo.  
Gość napisał(a):Tylko nie Andrzej Mróz z przychodni na Hallera!!!!Byłam na wizycie w 20 tygodniu ciąży (wizyta nie była prywatna, na nfz).  Zbadał mnie na fotelu, wysłuchał tętna, o dziwo spytał czy czuję ruchy, czy mnie nic nie boli (zwykle tego nie robił, nic nie mówił, nie pytał, na moje pytania odpowiadał krótko i olewczo) i...do zobaczenia za miesiąc. Ja się go pytam: "A co z usg połówkowym??" On na to, że trzeba prywatnie (oczywiście u niego). Spytałam czy na nfz się nie należy, on coś zaczął, że nie, że sprzęt kosztuje, że jak to na nfz... Ja do niego: "Ale przecież wizyty są na nfz, ja jestem ubezpieczona, to już nic nie rozumiem..." On na to: "Ja też nie rozumiem!" Ja: "No ale poprzednie usg miałam na nfz zrobione, za darmo" On: "No i jedno wystarczy!" Ja: "Ale czytałam w ustawie, że należą się 3 usg na nfz w trakcie ciąży" On: "No to może sobie pani czytać!"... Pożegnałam się i...poszłam umówić się do innego lekarza. Chciwym buc, chciał mnie naciągnąć na kasę!! Znam kobiety, które mają usg co wizytę na nfz, a on mi żałował tego, co mi się należy!! A do tego jak on mógł tak do mnie mówić?? Jak LEKARZ GINEKOLOG POŁOŻNIK może tak obcesowo potraktować kobietę w ciąży, która nie powinna się denerwować?? Jeżeli jestem w błędzie, to dlaczego nie wytłumaczył mi w czym problem i gdzie powinnam się zgłosić na to usg?? Cała ta rozmowa była prowadzona przez pana "doktóra" w nerwowym tonie, odpowiadał półsłówkami, jakbym była przygłupem... Chciał mnie wykiwać i wyciągnąć kasę, a jak zaczęłam drążyć temat i domagać się swego, to grunt mu się zaczął palić pod nogami i dlatego tak ucinał rozmowę... Bo nie można tego co mówił nazwać jakimiś argumentami czy wytłumaczeniami...Dodam, że jak poszłam do niego na pierwszą wizytę w 8 tyg ciąży i wiedział, że wcześniejszą poroniłam, to powiedział mi, że wcale nie wiadomo, czy jestem w ciąży, test ciążowy o niczym nie świadczy, potwierdzić może tylko usg, a jakże, prywatne u niego, bo na nfz należy się dopiero w 13 tyg... Jakby chciał, to mógłby zrobić bez gadania, zwłaszcza po moich przejściach!! A gdyby to była ciąża pozamaciczna albo zagrożona?? Nie zrobił nic by to sprawdzić! Jak można być tak chciwym i bezdusznym, zero taktu, umiaru i współczucia!! Jeśli chcecie być naciągane i oszukiwane, po każdej wizycie się denerwować i nie otrzymywać odpowiedzi na swoje pytania- idźcie do niego! Ja już zmieniłam lekarza.

Gość

17-08-2012, 18:48
#16
Tylko nie Andrzej Mróz z przychodni na Hallera!!!!Byłam na wizycie w 20 tygodniu ciąży (wizyta nie była prywatna, na nfz).  Zbadał mnie na fotelu, wysłuchał tętna, o dziwo spytał czy czuję ruchy, czy mnie nic nie boli (zwykle tego nie robił, nic nie mówił, nie pytał, na moje pytania odpowiadał krótko i olewczo) i...do zobaczenia za miesiąc. Ja się go pytam: "A co z usg połówkowym??" On na to, że trzeba prywatnie (oczywiście u niego). Spytałam czy na nfz się nie należy, on coś zaczął, że nie, że sprzęt kosztuje, że jak to na nfz... Ja do niego: "Ale przecież wizyty są na nfz, ja jestem ubezpieczona, to już nic nie rozumiem..." On na to: "Ja też nie rozumiem!" Ja: "No ale poprzednie usg miałam na nfz zrobione, za darmo" On: "No i jedno wystarczy!" Ja: "Ale czytałam w ustawie, że należą się 3 usg na nfz w trakcie ciąży" On: "No to może sobie pani czytać!"... Pożegnałam się i...poszłam umówić się do innego lekarza. Chciwym buc, chciał mnie naciągnąć na kasę!! Znam kobiety, które mają usg co wizytę na nfz, a on mi żałował tego, co mi się należy!! A do tego jak on mógł tak do mnie mówić?? Jak LEKARZ GINEKOLOG POŁOŻNIK może tak obcesowo potraktować kobietę w ciąży, która nie powinna się denerwować?? Jeżeli jestem w błędzie, to dlaczego nie wytłumaczył mi w czym problem i gdzie powinnam się zgłosić na to usg?? Cała ta rozmowa była prowadzona przez pana "doktóra" w nerwowym tonie, odpowiadał półsłówkami, jakbym była przygłupem... Chciał mnie wykiwać i wyciągnąć kasę, a jak zaczęłam drążyć temat i domagać się swego, to grunt mu się zaczął palić pod nogami i dlatego tak ucinał rozmowę... Bo nie można tego co mówił nazwać jakimiś argumentami czy wytłumaczeniami...Dodam, że jak poszłam do niego na pierwszą wizytę w 8 tyg ciąży i wiedział, że wcześniejszą poroniłam, to powiedział mi, że wcale nie wiadomo, czy jestem w ciąży, test ciążowy o niczym nie świadczy, potwierdzić może tylko usg, a jakże, prywatne u niego, bo na nfz należy się dopiero w 13 tyg... Jakby chciał, to mógłby zrobić bez gadania, zwłaszcza po moich przejściach!! A gdyby to była ciąża pozamaciczna albo zagrożona?? Nie zrobił nic by to sprawdzić! Jak można być tak chciwym i bezdusznym, zero taktu, umiaru i współczucia!! Jeśli chcecie być naciągane i oszukiwane, po każdej wizycie się denerwować i nie otrzymywać odpowiedzi na swoje pytania- idźcie do niego! Ja już zmieniłam lekarza.
Gość napisał(a):LUDZIE CZY WY CZYTACIE TYGODNIK OSTROŁĘCKI{!}W TAMTYM TYGODNIU BYŁ WYWIAD Z DZIEWCZYNĄ KTÓRA STRACIŁA DZIECKO{!}A CIĄŻE PROWADZIŁA U DR.PYSKŁO{!}

Gość

31-08-2012, 10:20
#17
LUDZIE CZY WY CZYTACIE TYGODNIK OSTROŁĘCKI{!}W TAMTYM TYGODNIU BYŁ WYWIAD Z DZIEWCZYNĄ KTÓRA STRACIŁA DZIECKO{!}A CIĄŻE PROWADZIŁA U DR.PYSKŁO{!}
Gość napisał(a):[quote=Gość]Jeżeli idziecie do [u]ginekologa[/u] to weźcie ze sobą na wszelki wypadek zaświadczenie o tym że jesteście w ciąży, żeby [color=#ff0000][/color][u]ginekolog[/u] [color=#ff0000][/color]mógł Wam wypisać leki jeżeli zajdzie taka potrzeba. [/quote]kogo masz na myśli?lekarza rodzinnego???

Gość

31-08-2012, 12:14
#18
[quote=Gość]Jeżeli idziecie do [u]ginekologa[/u] to weźcie ze sobą na wszelki wypadek zaświadczenie o tym że jesteście w ciąży, żeby [color=#ff0000][/color][u]ginekolog[/u] [color=#ff0000][/color]mógł Wam wypisać leki jeżeli zajdzie taka potrzeba. [/quote]kogo masz na myśli?lekarza rodzinnego???
Gość napisał(a):[quote=Gość]LUDZIE CZY WY CZYTACIE TYGODNIK OSTROŁĘCKI{!}W TAMTYM TYGODNIU BYŁ WYWIAD Z DZIEWCZYNĄ KTÓRA STRACIŁA DZIECKO{!}A CIĄŻE PROWADZIŁA U DR.PYSKŁO{!} [/quote]jeszcze nie wiadomo, kto zawinił w tym wypadku, lekarz prowadzący czy szpital

Gość

31-08-2012, 12:16
#19
[quote=Gość]LUDZIE CZY WY CZYTACIE TYGODNIK OSTROŁĘCKI{!}W TAMTYM TYGODNIU BYŁ WYWIAD Z DZIEWCZYNĄ KTÓRA STRACIŁA DZIECKO{!}A CIĄŻE PROWADZIŁA U DR.PYSKŁO{!} [/quote]jeszcze nie wiadomo, kto zawinił w tym wypadku, lekarz prowadzący czy szpital
Gość napisał(a):współczuję mamom,które straciły dziecko tuż przed jego przyjściem na świat,ale musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać,aż sprawa wyjaśni się do końca.osobiście znam przypadki kobiet które nie były pacjentkami ostrołęckich ginekologów i też swoje maleństwa straciły kilka dni przed porodem.współczuję z całego serca .

Gość

31-08-2012, 22:14
#20
współczuję mamom,które straciły dziecko tuż przed jego przyjściem na świat,ale musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać,aż sprawa wyjaśni się do końca.osobiście znam przypadki kobiet które nie były pacjentkami ostrołęckich ginekologów i też swoje maleństwa straciły kilka dni przed porodem.współczuję z całego serca .

strony: 1 ... 40 41 42 43 44 45 ... 48
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 0 zalogowanych użytkowników.
Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Twoje prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów
×