- Forum ogólne
- dobry ginekolog w ostrołęce do prowadzenia ciąży
dobry ginekolog w ostrołęce do prowadzenia ciąży
Gość napisał(a):[quote=Gość]A nie sądzisz,że na oddział przyjechałaś już niestety z ciążą martwą i nie było już czego ,,podtrzymywać''? wykonane badania pewnie to potwierdziły i dlatego nie było żadnych prób leczenia;szkoda,że nie dopytałaś lekarzy szczegółowo bo masz chyba duży żal,że nic nie zrobiono ale umarłego też nikt nie ożywi.... [/quote]Raczej nie mieli sposobu aby pomóc tej kobiecie. Takie jest moje zdanie. Gdyby moja żona posłuchała się ostrołęckiego pseudo specjalisty to też byłby podobny przypadek. Nie mielibyśmy dziecka gdyby nie szybka interwencja lekarza z innego miasta. W Ostrołęce na krwawienie i bóle brzucha przepisali żonie zastrzyki i kazali brać nospę. Jak się nie poprawi to przyjść za tydzień. To ma być podejście lekarzy? Może nie na miejscu ale ten dowcip dobrze obrazuje podejście lekarzy do pacjentów - nie tylko ginekologów:[i]Po wielkiej ulewie, przed kliniką chirurgiczną, z powodu zatkanej rynny, utworzyła się ogromna kałuża, która uniemożliwiała pacjentom wejście do budynku. Był już późny wieczór, kiedy lekarz dyżurny zadzwonił do hydraulika i zażądał, aby ten natychmiast przybył na miejsce awarii. Hydraulik, który wrócił właśnie z Dorocznego Balu Hydraulików, rzekł:- Przyjadę z samego rana.- Nie - brzmiała odpowiedź. - Potrzebuję cię w tej chwili. Moi jutrzejsi pacjenci nie będą mogli wejść do kliniki. Poza tym, gdybyś to ty nagle prosił mnie o pomoc, oczekiwałbyś mojego przyjazdu nawet o trzeciej w nocy.- Tu mnie masz - odparł hydraulik.Przybył po jakiejś godzinie, ubrany w smoking i z butelką w rękach. Wyciągnął z kieszeni dwie tabletki i powiedział:- Doktorze, wrzucam te tabletki do wody, więcej dzisiaj nie mogę zrobić.- Co to za tabletki?- Aspiryna - rzekł hydraulik. - I jeśli kałuża nie zniknie do jutra, proszę zadzwonić jeszcze raz.[/i]
Gość

Gość napisał(a):[quote=Gość]szczerze polecam Panią doktor Gronczewską. Ludzkie podejście do pacjentki , super sprzęt , wesoła babka indywidualnie podchodzi do każdego problemu. Jeden mankament to tylko wizyta prywatna. Wszystko w superlatywach jest fachowcem w swojej dziedzinie. Polecam!!![/quote]O matko, a ja wrecz odwrotnie, chodzilam kiedys panstwowo do Gronczewskiej i byla to pomylka zyciowa. Ale wtedy w ciazy liczyl sie u mnie kazdy grosik, to wyjscia nie bylo, bo jest nielicznym lekarzem (albo wtedy byla), co znala sie na patologii ciazy... Ale wrrr, co to bylaza babsko - masakra jakas, wredna, na kazdej wizycie wyliczala mi nowy termin porodu, za kazdym razem pytala: a pani juz rodzi tak? a daleko bylo, wszystkie baby drzaly przed nia w poczekalini, jak nie daj boze zly humor miala. nigdy wiecej! a prywatnie owszem, slyszalam, ze jest suuuuper, ale dla mnie to nieludzkie i falszywe.
Gość

Gość napisał(a):Którego lekarza polecacie, jeśli matka ma choroby tarczycy? Proszę o pomoc panie, które miały podobny problem i byłą/są w ciaży. {co}
Gość

Gość napisał(a):POLECAM OD CHORÓB TARCZYCY DOKTOR PYSKŁO,SUPER LEKARKA.
Gość

Gość napisał(a):POLECAM OD CHORÓB TARCZYCY DOKTOR PYSKŁO,SUPER LEKARKA.
Gość

Gość napisał(a):rodziłam w szpitalu ostrołęckim w 2010, i powiem szczerze, że niemiło wspominam swój poród szczególnie samą końcówkę. I nie chodziło tu o ból tylko o sposób traktowania. Gdy mówiłam wyraźnie, że zaczynam przeć i dziecko idzie na świat to położna kompletnie mnie olała i powiedział, że na ktg jej skurczy nie widać, a mam dopiero takie jakbym miała miesiączke, pół godziny później po mało nie urodziłam córki na piłce do ćwiczeń, a gdy wreszcie położne zareagowały na krzyk mój i męża to się okazało że już włoski widać i wystarczyły trzy parcia, a mała była już na świecie. Aż strach pomyśleć co bym zrobiła jakby mała na tej piłce zaczęła się rodzić brrr. Nigdy więcej ostrołęki. Może i sale nowe i pięknę, ale podejście do pacjenta staroświeckie i bezlitosne. Oczywiście nie piszę o ogólę, ale o 75 % personelu szpitala Na szczęście są jeszcze ludzie w szpitalu, co trochę ogarniają ten bajzel. Acha co do lekarza, to tym razem chodzę do dr Bucińskiego i nie mam zastrzeżeń. Zarówno państwowe wizyty jak i prywatrne są ok. Polecam!
Gość

Gość napisał(a):Rodziłam w lutym 2012 co do położnych i pielęgniarek nie mam żadnych zastrzeżeń były bardzo pomocne i cierpliwe( Poród był długi i męczący od 22 do 8 rano). Co do lekarzy , którzy mieli w tedy dyżur szczególnie ten nocny to lepiej nie mówić. Sami nic nie mówili a gdy mąż o coś zapytał zrobili awanturę że on śmie o coś pytać. Przecież poród może trwać nawet 12 -18 godzin tak powiedział jeden z lekarzy. I że nie jesteśmy przygotowani jeżeli uważamy , że powinno być szybciej.
Gość

Gość napisał(a):NO I MUSZĘ CIĘ ROZCZAROWAĆ BO CI LEKARZE MIELI RACJĘ :) PIERWSZY PORÓD MOŻE TRWAĆ DO 18 GODZIN I TO JEST NORMALNE A TWOJE 10 GODZIN TO WCALE NIE TAK DŁUGO ;)CO DO PANI KTÓRA PYTAŁA O PROBLEMY Z TARCZYCĄ TO JA RÓWNIEŻ MIAŁAM PODOBNE W CIĄŻY - CHODZIŁAM WTEDY DO CZASIUKOWEJ - BO ZA DARMO - POZA TYM NA NORMALNE WIZYTY CHODZIŁAM PRYWATNIE DO JANKOWSKIEGO
Gość

Gość napisał(a):Poprzednia Pani też nie ma racji;PIERWSZY PORÓD może trwać do 24 godz! Oczywiście nie wierzę w żadną awanturę z tego powodu ale może być wkurzające jak ludzie nie znają podstawowych spraw a przerzucają się informacjami wysoko specjalistycznymi z lnternetu
Gość

Gość napisał(a)::) ja nie napisałam że 18 godzin to max :) tylko potwierdziłam że 18 godzin jest normą- może tyle trwać i nic w tym dziwnego - a że może trwać dłużej- nie przeczę- lekarzem medycyny nie jestem ( chociaż mój prowadzący lekarz twierdził, że normą jest 8-16) więc Pani chyba też szuka trochę na siłę powodu do "dyskusji"
Gość

Gość napisał(a):To ile może trwać poród zależy od wielu czynników. Zależy od której fazy jest liczony poród. W szpitalu w którym rodziłam czas trwania porodu liczony jest od momentu gdy są skurcze regularne i jest 3-4cm rozwarcia od tego momentu jeśli Kobieta nie urodzi w ciągu 12h podejmują decyzję o ewentualnej CC. Poza tym nie wiem w jakim szpitalu pozwalają by poród trwał 24h! To jest męczące dla kobiety i dziecka... Rodziłam w USK w Białymstoku.
Gość

Gość napisał(a):Wypowiedzi niektórych osób są po prostu śmieszne. Ja rodziłam w Ostrołęce poród zaplanowany wcześniej z powodu wykrytych komplikacji z dzieckiem. Dzidzia zdrowa a mój lekarz spisał się na medal. Chodziłam na kasę chorych i nie byłam jakoś nadzwyczajnie traktowana, po prostu normalnie. Co do czasu rodzenia, niech panie obejrzą sobie dokument "Porodówka " Na TLC, zazwyczaj o 20 lub 20.30 ale są powtórki nie pamiętam niestety w jakie dni, gdzie pokazane jest ile rodzi się w wielkiej Ameryce, są bardzo różne przypadki. Polecam kilka odcinków i może wtedy Ostrołęka jeśli chodzi o czas rodzenia nie będzie taka ostatnia.
Gość

Gość napisał(a):Ludzie naprawdę aż żal mnie bierze jak czytam te Wasze komentarze. Jak chodzicie do konowałów i dajecie się traktować jak śmieci to nie miejcie później do nikogo pretensji. Tym pseudo ginekologom ostrołęckim chyba się już w głowach poprzewracało i już sami nie wiedzą za kogo mają się uważać. Ja chodziłam do dr. Walczaka z Wyszkowa i tam też u niego w klinice rodziłam. te Wasze opisane sytuacje są mi obce. Dr pierwsza klasa niczego nie zbagatelizuje , konkretny, dokładny i miły. Gdyby on pracował w Ostrołęce to nasi ginekolodzy byliby BEZROBOTNI. P.s. A jakby ten lekarz o którym koleżanka pisała zrobił mojemu mężowi awanturę, że się zapytał o poród swojej żony to chyba mocno by tego żałował i drugi raz zastanowiłby się jak się odezwać do ludzi, dla których dziecko jest największym skarbem.
Gość

Gość napisał(a): Cudze chwalicie,swojego nie znacie...
Gość

Gość napisał(a):Do Pań które rodziły w Wyszkowie w Gin-Medicus-czy mogą Panie napisać coś więcej na temat warunków tam panujących? czy dla dziecka trzeba mieć ze sobą wyprawkę? poród jest na pewno bezpłatny?z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Gość

Gość napisał(a):"Do Pań które rodziły w Wyszkowie w Gin-Medicus-czy mogą Panie napisać coś więcej na temat warunków tam panujących? czy dla dziecka trzeba mieć ze sobą wyprawkę? poród jest na pewno bezpłatny?z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi "co do warunków panujących w gin medicus to są tam trzy sale , po trzy łóżka w każdej. Sala dla mam po cc ma 2 stanowiska intensywnej opieki medycznej. Nie ma łazienek w salach, są na korytarzu( prysznice również). Dla dzidziusia trzeba mieć własne rzeczy(pampersy , ubranka, butelkę do karmienia- na wszelki wypadek)sam poród jest bezpłatny(również cc). Płatne jest znieczulenie zewnątrzoponowe i poród rodzinny( w zeszłym roku p. rodzinny 100zł). I i II faza porodu odbywa się w pozycji wybranej przez rodzącą, mamy zachęcane są do pozycji wertykalnych( leżałam w g-m przez 2 tyg z przerwami ww. informacje zaczerpnęłam od rodzących tam pań). Ja rodziłam przez cc i fajne było to, że zaraz po wyjęciu mojego synka z brzucha dostałam go do przytulania i mogłam się z nim przywitać jak po normalnym porodzie, dopiero potem pani neonatolog zabrała go do badania i mierzenia. Na opiekę po porodzie też nie mogę narzekać, jedynym minusem było to, że panie od noworodków dokarmiały dziecko mieszanką bez mojej zgody.Dzieciaczki po porodzie nat. zazwyczaj są z mami od początku, mój syn leżał 3 dni na oddziale noworodkowym i przywożono mi go na karmienie.
Gość

Gość napisał(a):Urodziłam dwoje dzieci i dlatego też piszę o swoich dwóch przypadkach z lekarzami z Ostrołęki[quote=Gość][quote=Gość] DLACZEGO INNI LEKARZE MIMO IŻ BADALI MNIE NA FOTELU TO NIE ZOBACZYLI ZE COŚ JEST NIE TAK Z NERKAMI? [/quote]Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać... mam wrażenie, że podczas badania ginekologicznego nie da się sprawdzić nerek... wiesz, to po prostu niewykonalne, więc nie wiem jakim cudem dr Walczakowi się to udało {mruga}tak chciałam jeszcze napisać, bo się pogubiłam. Miałas problem z nerkami czy z upławami? Chodziłaś do wszystkich lekarzy czy tylko do jednego z feminy? Rodziłaś w klinice dra Walczaka czy w ostrołęckim szpitalu? Leżałaś 3 tygodnie czy 3 dni? Poród przebiegał prawidłowo czy dziecko urodziło się sine?Przepraszam, że pytam, ale raz piszesz tak, potem piszesz inaczej, ale IP jest niezmienne... Masz rozdwojenie jaźni czy po prostu nie zdajesz sobie sprawy, że Twoje IP jest widocznie i starasz się udawać dwie rózne osoby... tylko po co?? :) [/quote]
Gość

Gość napisał(a):Czy któryś lekarzy z przyjmujących w Oce/Łomży/Wyszkowie lub okolicach pomógł w zajsciu w ciążę pacjentce z PCOS i cyklami bezowulacyjnymi? Proszę o wypowiedzi osoby, z podobnymi dolegliwościami.ELA
Gość

Gość napisał(a):[quote=Gość]Czy któryś lekarzy z przyjmujących w Oce/Łomży/Wyszkowie lub okolicach pomógł w zajsciu w ciążę pacjentce z PCOS i cyklami bezowulacyjnymi? Proszę o wypowiedzi osoby, z podobnymi dolegliwościami.ELA [/quote]nie, nikt mi nie pomógł. I pytanie kto i w jaki sposób zdiagnozował u Ciebie PCOS? to bardzo ważne, by diagnoza była prawidłowa, ja przez kilka lat byłam źle leczona bo diagnoza postawiona przez kilku ostrołęckich i łomżyńskich lekarzy była błędna. Pomógł mi dr. Michał Kunicki z szpitala na Karowej w Warszawie, na pierwszej wizycie skierowanie na oddział, badania w dwóch częściach cyklu (łącznie z dokładnymi badaniami nadnerczy) i potem leczenie, dobranie leków. Mam dwoje dzieci.
Gość

Gość napisał(a):Cześć dziewczyny!Proszę o informację od którejś z Was, co rodziła w Gin-Medzie w Wyszkowie u dr Walczaka ze ZZO (znieczulenie). Jakie koszty, jak wspominacie i w ogóle jak wrażenia :)Dziękuję i pozdrawiam!Monika
Gość

Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Twoje prawa dostępu
- Dodawanie wpisów

