Pomóżcie mi wybrać kamerzyste i fotografa na wesele!

Założony przez ka4rolcia
strony: 1 2 3 4 5 6 7 ... 38
Gość napisał(a):Oglądałem fragment nagrania (legalnej firmy) ze Szczytna. Z wypowiedzi autora w/w artykułu wynika, że w Ostrołęce są tylko nie legalne firmy. Szczerze? Nie powaliło mnie na kolana. Znam kilka firm liczących się na rynku ostrołęckim i o wiele lepiej to im wychodzi niż (legalnej firmie) ze Szczytna. Reasumując; PO PROSTU ZALATUJE MI TO KICZEM!! Nadmieniam, że nie zajmuje się wideofilmowaniem wesel.

Gość

05-06-2008, 10:01
#1
Oglądałem fragment nagrania (legalnej firmy) ze Szczytna. Z wypowiedzi autora w/w artykułu wynika, że w Ostrołęce są tylko nie legalne firmy. Szczerze? Nie powaliło mnie na kolana. Znam kilka firm liczących się na rynku ostrołęckim i o wiele lepiej to im wychodzi niż (legalnej firmie) ze Szczytna. Reasumując; PO PROSTU ZALATUJE MI TO KICZEM!! Nadmieniam, że nie zajmuje się wideofilmowaniem wesel.
Gość napisał(a):Hejka wszystkim a ja polecam fotografa i kamerzystę z fotona na osiedlu centrum.Robi niesamowite zdjęcia (także reportaże) a i płytka z filmem jest super.Gorąco polecam.Pozdrawiam

Gość

05-06-2008, 10:35
#2
Hejka wszystkim a ja polecam fotografa i kamerzystę z fotona na osiedlu centrum.Robi niesamowite zdjęcia (także reportaże) a i płytka z filmem jest super.Gorąco polecam.Pozdrawiam
Gość napisał(a):Człowieku chyba nie wiesz, co czynisz polecając FOTON. Od 5 lat zatrzymany rozwój w fotografii studyjnej. Nadal hitem są foty z laską (czytać: do podpierania się) , parasolka i gitara. Normalnie odpad. A może tekst powyżej to auto reklama?{diabelek}

Gość

05-06-2008, 12:13
#3
Człowieku chyba nie wiesz, co czynisz polecając FOTON. Od 5 lat zatrzymany rozwój w fotografii studyjnej. Nadal hitem są foty z laską (czytać: do podpierania się) , parasolka i gitara. Normalnie odpad. A może tekst powyżej to auto reklama?{diabelek}
Gość napisał(a):Do zdjęć polecam Adama Wołosza.Zakręcony człowiek ale zdjęcia robi najlepsze w Ostrołęce...Kamerzysta to oczywiście wcześniej wspomniane STUDIO PERFEKT

Gość

05-06-2008, 13:21
#4
Do zdjęć polecam Adama Wołosza.Zakręcony człowiek ale zdjęcia robi najlepsze w Ostrołęce...Kamerzysta to oczywiście wcześniej wspomniane STUDIO PERFEKT
Gość napisał(a):Człowieku co do fotona to żadna auto reklama.A co do zdjęć to nikt nie każe ci brać zdjęć studyjnych może wziąść plenaer i nie będziesz miał zdjęć Z laską(do podpierania).

Gość

07-06-2008, 12:28
#5
Człowieku co do fotona to żadna auto reklama.A co do zdjęć to nikt nie każe ci brać zdjęć studyjnych może wziąść plenaer i nie będziesz miał zdjęć Z laską(do podpierania).
Gość napisał(a):a co to jest plenaer??

Gość

26-06-2008, 10:16
#6
a co to jest plenaer??
Gość napisał(a):Kamerzysta tylko z PERFECTU szybko tanio i pełen profesjonalizm{diabelek}

Gość

26-06-2008, 10:24
#7
Kamerzysta tylko z PERFECTU szybko tanio i pełen profesjonalizm{diabelek}
Gość napisał(a):[quote=]Polecam usługi legalnie działającej firmy ze Szczytna[/quote]Domyślam się, że ta legalnie działająca firma ma zgodę na wykorzystanie muzyki ;)A tak poważnie czy ktoś w ogóle ogląda te filmy z wesel, studniówek itp. ? Zdjęcia jak najbardziej, ale film ?

Gość

27-06-2008, 19:57
#8
[quote=]Polecam usługi legalnie działającej firmy ze Szczytna[/quote]Domyślam się, że ta legalnie działająca firma ma zgodę na wykorzystanie muzyki ;)A tak poważnie czy ktoś w ogóle ogląda te filmy z wesel, studniówek itp. ? Zdjęcia jak najbardziej, ale film ?
Gość napisał(a):Hej.A czy znacie jakieś ciekawe i niebanalne miejsca w Ostrołęce i okolicach na sesje plenerowe- ciekawe widoki, ruiny itp.Dzięki z góry.{ok}

Gość

03-07-2008, 17:25
#9
Hej.A czy znacie jakieś ciekawe i niebanalne miejsca w Ostrołęce i okolicach na sesje plenerowe- ciekawe widoki, ruiny itp.Dzięki z góry.{ok}
Gość napisał(a):Stary most kolejowy w Dzneninie jest to rewelacyjne tez miejsce do zdjec oczywiscie jezeli fotograf jest prfesjonalistą{ok}

Gość

10-07-2008, 14:09
#10
Stary most kolejowy w Dzneninie jest to rewelacyjne tez miejsce do zdjec oczywiscie jezeli fotograf jest prfesjonalistą{ok}
Gość napisał(a):Jeśli chodzi o zdjęcia to gorąco polecam również chłopaka z kontrastu, ale Tomka. Robi dużo lepsze zdjęcia od Adama. Chłopak ma do tego nosa. Jeśli chodzi o zespół, to śmiało każdemu mogę polecić ten który grał u mnie czyli Darecki band. Ogromnym atutem tego zespołu jest szybka skoczna muzyka a przede wszystkim krótkie przerwy a nie jak u co niektórych po 30 minut.

Gość

16-07-2008, 21:57
#11
Jeśli chodzi o zdjęcia to gorąco polecam również chłopaka z kontrastu, ale Tomka. Robi dużo lepsze zdjęcia od Adama. Chłopak ma do tego nosa. Jeśli chodzi o zespół, to śmiało każdemu mogę polecić ten który grał u mnie czyli Darecki band. Ogromnym atutem tego zespołu jest szybka skoczna muzyka a przede wszystkim krótkie przerwy a nie jak u co niektórych po 30 minut.
Gość napisał(a):W  Ostrołęce jest kilku znaczących fotografów i kilkudziesięciu pseudo fotografów. Żeby trafić na tego, którego prace przypadło do gustu trzeba troszkę się na trudzić, ale na pewno takiego młodzi znajdą. Może być problem z terminem gdyż u niektórych zamawia się z wyprzedzeniem jednego roku. Nie polecam gdyż wychodzę z założenia: „ że o gustach się nie dyskutuje”.{diabelek}

Gość

23-07-2008, 22:18
#12
W  Ostrołęce jest kilku znaczących fotografów i kilkudziesięciu pseudo fotografów. Żeby trafić na tego, którego prace przypadło do gustu trzeba troszkę się na trudzić, ale na pewno takiego młodzi znajdą. Może być problem z terminem gdyż u niektórych zamawia się z wyprzedzeniem jednego roku. Nie polecam gdyż wychodzę z założenia: „ że o gustach się nie dyskutuje”.{diabelek}
Gość napisał(a):Masz rację, o gustach się nie dyskutuje a wybór fotografa i kamerzysty jest wyborem młodych. Jednak rozmawiamy tu po to aby zorientować się chociaż kogo z pośród "kilkudzesięciu" fotografów warto brać pod uwagę, czyje prace obejrzeć i z kim porozmawiać...

Gość

24-07-2008, 08:06
#13
Masz rację, o gustach się nie dyskutuje a wybór fotografa i kamerzysty jest wyborem młodych. Jednak rozmawiamy tu po to aby zorientować się chociaż kogo z pośród "kilkudzesięciu" fotografów warto brać pod uwagę, czyje prace obejrzeć i z kim porozmawiać...
Gość napisał(a):Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami na temat kamerzystów, ponieważ aktualnie sam objechałem bardziej znane studia w celu zapoznania się z ich twórczością.1. Foton - jedyne wesele jakie można od nich dostać to takie z lipca 2006 r. , ponieważ jak to mi pan wyjaśnił, oni na pokaz to chcą dać płytę gdzie wesele w całości było organizowane przez nich (tzn. zespół + fotograf + kamerzysta)....czyli chyba już teraz to się nikt nie doczeka nowego materiału, bo żeby ktoś skusił się na komplet usług musiałby być zarówno głuchy jak i ślepy.Masa beznadziejnych przejść robionych komputerowo, które w żaden sposób nie oddają atmosfery.2. Studio Perfekt - był to mój faworyt z uwagi na komentarze, jedynie do momentu jak obejrzałem dwa wesela - wizytówki. W studiu perfekt zauważalny jest ten sam problem który dotknął studio borkowki. WESELA ROBIONE HURTOWO!!A tak przecież nie można robić, bo jednak w takiej sytuacji trzeba szanować parę młodych i podejść do nich z odrobiną indywidualizmu. Perfekt chwali się wysoką dostępnością, jednak widać że kamerzyści prezentują zerowy poziom. Uzasadnienie: - pierwsze wesele odbywało się u augustyniaka, gdzie jest duża ilość okien. Ponad połowa nagrania jest raz jasna raz ciemna, kamerzysta stojąc blisko okien a metr od ludzi nagrał tak, że kompletnie nie było widać ich twarzy....chyba że to taki cwany sposób na ustawę o ochronie danych osobowych i zakrywanie twarz gości ;P.- stwierdziłem że może to przypadek, i drugie wesele będzie lepsze....jakże się rozczarowałem....kamerzysta zamiast ingerować w zabawę gości gdy tworzyli kółka, nagrywał ich plecy z bliskiej odległości....tylko współczuć młodym, że dostali takie nagrania ja bym tego nie odpuścił :/.Bardzo istotny plus studia perfekt - możliwość wynajęcia projektora w celu pokazania w dużym formacie na weselu fragmentów nagrania scenek typu randka, trwających zazwyczaj kilka minut. Nie ma jednak róży bez kolców, koszt - 600zł, co w porównaniu do ceny całego nagrania (przyp. 1300zł) to lekka przesada.3. Borkowski - czytaj komentarz dotyczący perfektu. ta sama śpiewka. super dostępni, wielu kamerzystów. Kryterium zatrudniania kamerzysty: - umiejętność trzymania kamery w jednej ręce. Nie pogardzimy osobami potrafiącymi utrzymać kamerę używając obu rąk, ewentualnie służymy statywem.4. Takton albo taktofon;) (sklep muzyk) - biorąc pod uwagę poziom konkurencji, zdecydowanie najlepsze nagranie. Rozpatrując stronę techniczną nagrania. Podczas oglądania materiału z trzech wesel, jedynie na jednym zauważyłem załamania barwy głosu nagrania, czyt. raz ciszej raz głośniej. Sytuacja miała miejsce gdy kamerzysta stał blisko zespołu.Niestety bardzo jestem na to wyczulony z uwagi na moją "chorobę" - audiofilia;)Ogólnie powiedziałbym, że materiał nagrany poprawnie. Poziom jasności obrazu był zachowany, nie występowało zjawisko trzęsących się rąk u kamerzysty. Ograniczone do minimum tandeciarstwo związane z pseudo-bajerami komputerowymi. Jeżeli ktoś jest w stanie polecić innych kamerzystów to proszę o odpowiedź. Chętnie sprawdzę i wyraże swoją opinię.Z góry proszę bez autoreklamy, bo wydaje mi się że trzeba szanować nasz wspólny czas.

Gość

24-07-2008, 08:45
#14
Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami na temat kamerzystów, ponieważ aktualnie sam objechałem bardziej znane studia w celu zapoznania się z ich twórczością.1. Foton - jedyne wesele jakie można od nich dostać to takie z lipca 2006 r. , ponieważ jak to mi pan wyjaśnił, oni na pokaz to chcą dać płytę gdzie wesele w całości było organizowane przez nich (tzn. zespół + fotograf + kamerzysta)....czyli chyba już teraz to się nikt nie doczeka nowego materiału, bo żeby ktoś skusił się na komplet usług musiałby być zarówno głuchy jak i ślepy.Masa beznadziejnych przejść robionych komputerowo, które w żaden sposób nie oddają atmosfery.2. Studio Perfekt - był to mój faworyt z uwagi na komentarze, jedynie do momentu jak obejrzałem dwa wesela - wizytówki. W studiu perfekt zauważalny jest ten sam problem który dotknął studio borkowki. WESELA ROBIONE HURTOWO!!A tak przecież nie można robić, bo jednak w takiej sytuacji trzeba szanować parę młodych i podejść do nich z odrobiną indywidualizmu. Perfekt chwali się wysoką dostępnością, jednak widać że kamerzyści prezentują zerowy poziom. Uzasadnienie: - pierwsze wesele odbywało się u augustyniaka, gdzie jest duża ilość okien. Ponad połowa nagrania jest raz jasna raz ciemna, kamerzysta stojąc blisko okien a metr od ludzi nagrał tak, że kompletnie nie było widać ich twarzy....chyba że to taki cwany sposób na ustawę o ochronie danych osobowych i zakrywanie twarz gości ;P.- stwierdziłem że może to przypadek, i drugie wesele będzie lepsze....jakże się rozczarowałem....kamerzysta zamiast ingerować w zabawę gości gdy tworzyli kółka, nagrywał ich plecy z bliskiej odległości....tylko współczuć młodym, że dostali takie nagrania ja bym tego nie odpuścił :/.Bardzo istotny plus studia perfekt - możliwość wynajęcia projektora w celu pokazania w dużym formacie na weselu fragmentów nagrania scenek typu randka, trwających zazwyczaj kilka minut. Nie ma jednak róży bez kolców, koszt - 600zł, co w porównaniu do ceny całego nagrania (przyp. 1300zł) to lekka przesada.3. Borkowski - czytaj komentarz dotyczący perfektu. ta sama śpiewka. super dostępni, wielu kamerzystów. Kryterium zatrudniania kamerzysty: - umiejętność trzymania kamery w jednej ręce. Nie pogardzimy osobami potrafiącymi utrzymać kamerę używając obu rąk, ewentualnie służymy statywem.4. Takton albo taktofon;) (sklep muzyk) - biorąc pod uwagę poziom konkurencji, zdecydowanie najlepsze nagranie. Rozpatrując stronę techniczną nagrania. Podczas oglądania materiału z trzech wesel, jedynie na jednym zauważyłem załamania barwy głosu nagrania, czyt. raz ciszej raz głośniej. Sytuacja miała miejsce gdy kamerzysta stał blisko zespołu.Niestety bardzo jestem na to wyczulony z uwagi na moją "chorobę" - audiofilia;)Ogólnie powiedziałbym, że materiał nagrany poprawnie. Poziom jasności obrazu był zachowany, nie występowało zjawisko trzęsących się rąk u kamerzysty. Ograniczone do minimum tandeciarstwo związane z pseudo-bajerami komputerowymi. Jeżeli ktoś jest w stanie polecić innych kamerzystów to proszę o odpowiedź. Chętnie sprawdzę i wyraże swoją opinię.Z góry proszę bez autoreklamy, bo wydaje mi się że trzeba szanować nasz wspólny czas.
Gość napisał(a):hehe niezłe porównanie, włożyłeś w to pracy chłopie :). Nie podobaja mi się jedynie kryteria Twojej oceny "za jasne, za ciemne" tak nie można oceniac. Sale są różne i różne warunki, momentami jest ciężko i to co oceniłeś za "złe" może okazać się najlepsze z możliwych ...Ale do rzeczy. Proponuję abyś przyjął pewne stałe kryteria oceny i wg nich punktował kamerzystów i ich nagrania, bo tak to robi się bałagan.Oceń np. : jakość nagrania, sposób kadrowania (czy występują zmiany planów i częste ujęcia, czy wszystko leci ciurkiem, dynamika/stabilność kamery, czyli czy np w Kościele ujęcia są stabilne, poprawnie skadrowane a np. podczas zabawy ciekawe dynamiczne, ), montaż (w rozumieniu różnych wstawek, czy nie jest ich za dużo i czy nie są tandetne), montaż (w ujęciu filmowym, czyli czy nie ma zbędnych dłużyzn, czy pokazywane jest to co ważne a nie 15min jak młodzi wsiadają do samochodu), indywidualne podejście do klienta (czyli dodatkowe teledyski, filmiki, zyczenia, ciekawe "nowe" pomysły czyli wszystko co sprawia ze nagranie jest oryginalne i widać że włożono w nie pracę a nie tylko szablonik. Do tego jakieś punkty dodatkowe za coś co szczególnie Cię urzekło. Zsumować punkty i to da jakiś pogląd na Twoją ocenę o ile nie jesteś "jednym z nich" {diabelek}

Gość

24-07-2008, 09:55
#15
hehe niezłe porównanie, włożyłeś w to pracy chłopie :). Nie podobaja mi się jedynie kryteria Twojej oceny "za jasne, za ciemne" tak nie można oceniac. Sale są różne i różne warunki, momentami jest ciężko i to co oceniłeś za "złe" może okazać się najlepsze z możliwych ...Ale do rzeczy. Proponuję abyś przyjął pewne stałe kryteria oceny i wg nich punktował kamerzystów i ich nagrania, bo tak to robi się bałagan.Oceń np. : jakość nagrania, sposób kadrowania (czy występują zmiany planów i częste ujęcia, czy wszystko leci ciurkiem, dynamika/stabilność kamery, czyli czy np w Kościele ujęcia są stabilne, poprawnie skadrowane a np. podczas zabawy ciekawe dynamiczne, ), montaż (w rozumieniu różnych wstawek, czy nie jest ich za dużo i czy nie są tandetne), montaż (w ujęciu filmowym, czyli czy nie ma zbędnych dłużyzn, czy pokazywane jest to co ważne a nie 15min jak młodzi wsiadają do samochodu), indywidualne podejście do klienta (czyli dodatkowe teledyski, filmiki, zyczenia, ciekawe "nowe" pomysły czyli wszystko co sprawia ze nagranie jest oryginalne i widać że włożono w nie pracę a nie tylko szablonik. Do tego jakieś punkty dodatkowe za coś co szczególnie Cię urzekło. Zsumować punkty i to da jakiś pogląd na Twoją ocenę o ile nie jesteś "jednym z nich" {diabelek}
Gość napisał(a):no i ocenie proponuję poddać kolejnych filmowców:Adam Piekarski, Marek Kupis, Marek Gawryś, Wiśniazrób z tego jakieś zestawienie i opublikuj w necie - będzie ciekawie i będzie o czym dyskutować !pozdro

Gość

24-07-2008, 09:57
#16
no i ocenie proponuję poddać kolejnych filmowców:Adam Piekarski, Marek Kupis, Marek Gawryś, Wiśniazrób z tego jakieś zestawienie i opublikuj w necie - będzie ciekawie i będzie o czym dyskutować !pozdro
Gość napisał(a):Dziękuje za docenienie wkładu, jednak traktuję to jedynie jako informację poglądową dla zainteresowanych;) stąd też oczywiście pewien brak profesjonalizmu co do schematu oceniania. Bardziej traktuje to jako wypunktowanie tego co mnie "urzekło" w sposób negatywny.Najwyraźniej źle się określiłem co do stwierdzenia "raz jaśniej, raz ciemniej".Fakt ten dotyczył nagrania z sali Augustyniak, gdzie faktycznie od kamerzysty wiele jest wymagane aby materiał coś sobą reprezentował. Traf chciał, że miałem dla porównania dwa wesela z tej sali odbywające się w odstępie tygodnia, bo nawet te same słoneczniki były w dekoracji;P. Dla zainteresowanych - lipiec 2007.Jedno z nagrań było wykonywane przez perfekt - kamerzysta nie radził sobie kompletnie z oświetleniem (dokładniejszy opis w poście powyżej), drugie zaś było wykonane przez Takton (albo Taktofon), gdzie tu np. kamerzysta podołał jasnej sali. Dowodzi to tym samym, że jeśli ktoś ma predyspozycje oraz sprzęt to jest w stanie stworzyć nagranie na poziomie.Oczywiście mogę wykonać tego typu zestawienie, jednak będzie to zestawienie tylko kilku kamerzystów z uwagi na to, że ja już zdecydowałem kogo wybiorę i reszta, nowo poznanych materiałów mogłaby się spotkać z subiektywną oceną....Wspomnę tylko jeszcze odrobinę na temat pana Gawrysia, bo akurat jego nagranie utkwiło mi w pamięci. Mój "przyszły szwagier" był na weselu kręconym przez niego stąd też miałem próbkę możliwości szanownego Pana. Jest to idealny dowód na to jak łatwo w życiu dokonać złego wyboru co do drogi kariery. Kompletny antytalent. Przez połowę materiału nagrywane były jakieś kompletnie nieciekawe bzdury: - 20 minut nagrywania gości pod domem, w sposób tak stateczny że ciężko odnotować ruch kamery - pół mszy w kościele  - nagrywanie gości za stołami jak jedzą, również przez zbyt długi okresWydaje mi się, że nie jest sztuką nagrać 5 godzin ciurkiem z wesela. Problem w tym, że każdy po pół godziny zrezygnuje z oglądania takiego chłamu. Przez pewien czas miałem również wrażenie, że oglądam materiał przed obróbką (dopiero po pewnym czasie zostałem uświadomiony, że to materiał który właśnie ujrzał światło dzienne i wyruszył do rodziny pary młodej). Skąd moje zdezorientowanie?! Otóż materiał w wielu momentach "drżał", mało profesjonalne określenie, jednak chodzi mi o kompletnie niestabilny obraz. W nagraniu pojawił się kilku minutowy fragment nagrania bez dzwięku. Oczywiście na koniec należy zostawiać najlepsze, stąd też opiszę jedną z sytuacji, która kamerzysta postanowił uwiecznić.Dziewczynie tańczącej ze starszym panem zaczepiły się włosy o spinkę z mankietu koszuli. Widać że dziewczynę bardzo to bolało bo pan zaczął ją ciągnąć, miała wielkie problemy żeby wydostać włosy, poważnie to wyglądało.Chwila moment i już było wielkie zbiegowisko. Jednak kamerzysta "stanął na wysokości zadania" i znalazł się w środku całej afery żeby dokładnie nagrać nieszczęście dziewczyny, która przez blisko pięć minut prawie z łzami w oczach wyciągała włosy spod spinki od koszuli.Wydaje mi się że odpowiedniejszym byłoby udzielenie pomocy w tej sytuacji. Podsumować to zdarzenie można tylko w jeden sposób....kompletny brak taktu i kultury.

Gość

24-07-2008, 10:51
#17
Dziękuje za docenienie wkładu, jednak traktuję to jedynie jako informację poglądową dla zainteresowanych;) stąd też oczywiście pewien brak profesjonalizmu co do schematu oceniania. Bardziej traktuje to jako wypunktowanie tego co mnie "urzekło" w sposób negatywny.Najwyraźniej źle się określiłem co do stwierdzenia "raz jaśniej, raz ciemniej".Fakt ten dotyczył nagrania z sali Augustyniak, gdzie faktycznie od kamerzysty wiele jest wymagane aby materiał coś sobą reprezentował. Traf chciał, że miałem dla porównania dwa wesela z tej sali odbywające się w odstępie tygodnia, bo nawet te same słoneczniki były w dekoracji;P. Dla zainteresowanych - lipiec 2007.Jedno z nagrań było wykonywane przez perfekt - kamerzysta nie radził sobie kompletnie z oświetleniem (dokładniejszy opis w poście powyżej), drugie zaś było wykonane przez Takton (albo Taktofon), gdzie tu np. kamerzysta podołał jasnej sali. Dowodzi to tym samym, że jeśli ktoś ma predyspozycje oraz sprzęt to jest w stanie stworzyć nagranie na poziomie.Oczywiście mogę wykonać tego typu zestawienie, jednak będzie to zestawienie tylko kilku kamerzystów z uwagi na to, że ja już zdecydowałem kogo wybiorę i reszta, nowo poznanych materiałów mogłaby się spotkać z subiektywną oceną....Wspomnę tylko jeszcze odrobinę na temat pana Gawrysia, bo akurat jego nagranie utkwiło mi w pamięci. Mój "przyszły szwagier" był na weselu kręconym przez niego stąd też miałem próbkę możliwości szanownego Pana. Jest to idealny dowód na to jak łatwo w życiu dokonać złego wyboru co do drogi kariery. Kompletny antytalent. Przez połowę materiału nagrywane były jakieś kompletnie nieciekawe bzdury: - 20 minut nagrywania gości pod domem, w sposób tak stateczny że ciężko odnotować ruch kamery - pół mszy w kościele  - nagrywanie gości za stołami jak jedzą, również przez zbyt długi okresWydaje mi się, że nie jest sztuką nagrać 5 godzin ciurkiem z wesela. Problem w tym, że każdy po pół godziny zrezygnuje z oglądania takiego chłamu. Przez pewien czas miałem również wrażenie, że oglądam materiał przed obróbką (dopiero po pewnym czasie zostałem uświadomiony, że to materiał który właśnie ujrzał światło dzienne i wyruszył do rodziny pary młodej). Skąd moje zdezorientowanie?! Otóż materiał w wielu momentach "drżał", mało profesjonalne określenie, jednak chodzi mi o kompletnie niestabilny obraz. W nagraniu pojawił się kilku minutowy fragment nagrania bez dzwięku. Oczywiście na koniec należy zostawiać najlepsze, stąd też opiszę jedną z sytuacji, która kamerzysta postanowił uwiecznić.Dziewczynie tańczącej ze starszym panem zaczepiły się włosy o spinkę z mankietu koszuli. Widać że dziewczynę bardzo to bolało bo pan zaczął ją ciągnąć, miała wielkie problemy żeby wydostać włosy, poważnie to wyglądało.Chwila moment i już było wielkie zbiegowisko. Jednak kamerzysta "stanął na wysokości zadania" i znalazł się w środku całej afery żeby dokładnie nagrać nieszczęście dziewczyny, która przez blisko pięć minut prawie z łzami w oczach wyciągała włosy spod spinki od koszuli.Wydaje mi się że odpowiedniejszym byłoby udzielenie pomocy w tej sytuacji. Podsumować to zdarzenie można tylko w jeden sposób....kompletny brak taktu i kultury.
Gość napisał(a):podobają mi się Twoje wypowiedzi bo jeśli są prawdziwe to są konkretnie uzasadnione. Bez sensu jest gdy ktoś pisze: "Nie polecam Pana X" ale nie powie dlaczego ...Zestawienie byłoby oczywiście Twoim subiektywnym odczuciem ale myślę, że ciekawym, może ktoś inny dołożyłby swoje 5groszy. Tak samo jak każde jedno wesele jest subiektywne. Nawet jeśli już znajdziemy tego "najlepszego" filmowca to nie oczekujmy, że nagranie będzie super, bo na to składa się wiele czynników i okoliczności. Kamerzyści pokazują i prezentują swoje najlepsze prace, gdzie same wesela były naprawdę ciekawe do filmowania. jednak rzeczywistość jest inna..... czasem szara tak jak nagranie ;)

Gość

24-07-2008, 11:54
#18
podobają mi się Twoje wypowiedzi bo jeśli są prawdziwe to są konkretnie uzasadnione. Bez sensu jest gdy ktoś pisze: "Nie polecam Pana X" ale nie powie dlaczego ...Zestawienie byłoby oczywiście Twoim subiektywnym odczuciem ale myślę, że ciekawym, może ktoś inny dołożyłby swoje 5groszy. Tak samo jak każde jedno wesele jest subiektywne. Nawet jeśli już znajdziemy tego "najlepszego" filmowca to nie oczekujmy, że nagranie będzie super, bo na to składa się wiele czynników i okoliczności. Kamerzyści pokazują i prezentują swoje najlepsze prace, gdzie same wesela były naprawdę ciekawe do filmowania. jednak rzeczywistość jest inna..... czasem szara tak jak nagranie ;)
Gość napisał(a):Widzę, że forum ruszyło i że ktoś przybrał się i odrobił lekcje o temacie „Pomóżcie mi wybrać kamerzystę i fotografa na wesele!”Ale tak poważnie chylę czoło przed Panem, który tak  szczegółowo zgłębił i opisał za i przeciw niektórych firm zajmujących się wideofilmowaniem.Jeśli mogę wtrącić swoje zdanie to sukcesem nagrania jest kamerzysta a na drugim miejscu sprzęt. Chodzi mi, że 90% nagrań robionych przez firmy Ostrołęckie nagrywają osoby   „zatrudnione” przez te firmy. Są to osoby, które nikłe mają pojęcie o wideoreportażu. I teraz przechodzę do meritum sprawy tzn. żeby film z wesela miał ręce i nogi musi ten materiał nagrać osoba, która będzie ten film montować. Taki montażysta podczas nagrywanie ma wizję jak ten materiał będzie zrobiony, czego trzeba więcej nagrać, czego mniej. Jemu wyobraźnia podpowiada, co w danej chwili ująć. Osoby „zatrudnione” są nauczone schematu i to wszystko zero inwencji własnych, totalny szablon i później oglądamy wesele firmy X z 2008 roku i nie różni się od wesela kolegi z roku 2006 mało tego muzyka jest ta sama. Wypowiedz dotyczy firm które zostały już wymienione w poprzednich postach.Po prostu większość (nie mówię wszyscy) idzie na ilość nie na jakość. Ale myślę, że czas pokaże, kto przetrwa na rynku. Teraz jest wyż demograficzny, ale za klika latek będzie niż i wtedy klient uda się do osoby, która ma indywidualne podejście do każdego klienta. Moim zdaniem żeby ustrzec się przed taką firmą należy wyszukiwać osobę, która nagrywa wesela, ale posiada max dwie kamery, ponieważ nie mają takiej mocy przerobowej i nad każdym weselem poświęcą więcej czasu niż inni.Nie dawno obiła mi się pozytywna wypowiedz o firmie Cyfra Pan Prusaczek i o Panu Drzazga z osiedla centrum.Nie miałem przyjemności oglądać prac wideo tych dwóch Panów, ale wypowiedzi były bardzo pozytywne.Może ktoś z czytających posty mógłby coś na ten temat napisać?.Pozdrawiam i zachęcam do rozważań i wypowiedzi na w/w temat

Gość

24-07-2008, 15:54
#19
Widzę, że forum ruszyło i że ktoś przybrał się i odrobił lekcje o temacie „Pomóżcie mi wybrać kamerzystę i fotografa na wesele!”Ale tak poważnie chylę czoło przed Panem, który tak  szczegółowo zgłębił i opisał za i przeciw niektórych firm zajmujących się wideofilmowaniem.Jeśli mogę wtrącić swoje zdanie to sukcesem nagrania jest kamerzysta a na drugim miejscu sprzęt. Chodzi mi, że 90% nagrań robionych przez firmy Ostrołęckie nagrywają osoby   „zatrudnione” przez te firmy. Są to osoby, które nikłe mają pojęcie o wideoreportażu. I teraz przechodzę do meritum sprawy tzn. żeby film z wesela miał ręce i nogi musi ten materiał nagrać osoba, która będzie ten film montować. Taki montażysta podczas nagrywanie ma wizję jak ten materiał będzie zrobiony, czego trzeba więcej nagrać, czego mniej. Jemu wyobraźnia podpowiada, co w danej chwili ująć. Osoby „zatrudnione” są nauczone schematu i to wszystko zero inwencji własnych, totalny szablon i później oglądamy wesele firmy X z 2008 roku i nie różni się od wesela kolegi z roku 2006 mało tego muzyka jest ta sama. Wypowiedz dotyczy firm które zostały już wymienione w poprzednich postach.Po prostu większość (nie mówię wszyscy) idzie na ilość nie na jakość. Ale myślę, że czas pokaże, kto przetrwa na rynku. Teraz jest wyż demograficzny, ale za klika latek będzie niż i wtedy klient uda się do osoby, która ma indywidualne podejście do każdego klienta. Moim zdaniem żeby ustrzec się przed taką firmą należy wyszukiwać osobę, która nagrywa wesela, ale posiada max dwie kamery, ponieważ nie mają takiej mocy przerobowej i nad każdym weselem poświęcą więcej czasu niż inni.Nie dawno obiła mi się pozytywna wypowiedz o firmie Cyfra Pan Prusaczek i o Panu Drzazga z osiedla centrum.Nie miałem przyjemności oglądać prac wideo tych dwóch Panów, ale wypowiedzi były bardzo pozytywne.Może ktoś z czytających posty mógłby coś na ten temat napisać?.Pozdrawiam i zachęcam do rozważań i wypowiedzi na w/w temat
Gość napisał(a):Witam, dołącze do tej rzeczowej dyskusji...Jak wiadomo medal ma 2 strony. Rozmawiamy o działających firmach i pewnej rutynie z tym związanej. Z jednej strony jest to pewnym plusem, ponieważ po własnym weselu wiemy czego możemy się spodziewać na płycie. Prawdopodobnie nie spotkamy się z niespodziankami ani z tymi pozytywnymi ani negatywnymi. Nagranie będzie na jakimś tam poziomie, powiedzmy, że nie najgorszym. Natomiast jeśli chcemy "czegoś" więcej i wybieramy kamerzystę indywidualistę, po którym można się spodziewać wiele "pomysłowości" niestety możemy się przekonać, że nie koniecznie to się nam podoba ... no i tu się zaczyna problem...Zgadzam się z przedmówcą, że 90% to umiejętności a nie sprzęt. Niestety większość z najmowanych filmowców nie ma bladego pojęcia o sztuce filmowej i działają wg wyuczonych schematów i szablonów. Często brakuje podstaw związanych z kadrowaniem, zmianą planów, brak wyczucia co do długości ujęć a montaż kojarzy się jedynie z podkładaną muzyką i bajerami a nie z tym, że jest to umiejętne cięcie materiału tak aby widz nie zasnął przy tv ... No coż prawda jest taka, że klienci też nie mają o tym bladego pojęcia więc nikomu to nie przeszkadza ...Kolejna strona medalu, to taka, że reportaż ze ślubu krąży już wg wyrobionego stereotypu, pozostawiając niewielkie pole do popisu kamerzyście/montażyście. Gdybyśmy podłożyli HIPHOP w czołówce, na pewno komuś by się to nie podobało ... a tym bardziej nie nagrać 2h tańca. Każde wesele jest w zasadzie bardzo podobne ... mlody,mloda, kosciol, sala, oczepiny tort i po robocie. Uważam, że pewne pole do popisu pozostaje jedynie w zakresie dodatkowych teledyskow, filmów, życzeń niespodzianek, ciekawych przebitek montażowych i to wszystko .... ale pamiętajmy, że pary bardzo często są "drętwe" i trzeba to powiedzieć wprost. Oczekują świetnego nagrania ale jak kamerzysta chce zrobić ciekawe ujęcie "przejdzie się Pani po trawie i rzuci welon do góry", to Pani Młoda mówi "przecież sukienkę pobrudzę !!!" może ciężko wysnuć wnioski z mojej wypowiedzi ;)generalnie chodzi o to, czy lepiej wybrać standardowe studio ze standardowym nagraniem i wiedzieć na czym się stoi, czy kupić kota w worku i wynająć jakiegoś fascynatę .... a może potem się wtydzić to komuś pokazać, bo nagrał np. "zaplątane włosy w mankiet" ;)PSwww.deja.digart.pl - gratuluję fotek !

Gość

24-07-2008, 16:30
#20
Witam, dołącze do tej rzeczowej dyskusji...Jak wiadomo medal ma 2 strony. Rozmawiamy o działających firmach i pewnej rutynie z tym związanej. Z jednej strony jest to pewnym plusem, ponieważ po własnym weselu wiemy czego możemy się spodziewać na płycie. Prawdopodobnie nie spotkamy się z niespodziankami ani z tymi pozytywnymi ani negatywnymi. Nagranie będzie na jakimś tam poziomie, powiedzmy, że nie najgorszym. Natomiast jeśli chcemy "czegoś" więcej i wybieramy kamerzystę indywidualistę, po którym można się spodziewać wiele "pomysłowości" niestety możemy się przekonać, że nie koniecznie to się nam podoba ... no i tu się zaczyna problem...Zgadzam się z przedmówcą, że 90% to umiejętności a nie sprzęt. Niestety większość z najmowanych filmowców nie ma bladego pojęcia o sztuce filmowej i działają wg wyuczonych schematów i szablonów. Często brakuje podstaw związanych z kadrowaniem, zmianą planów, brak wyczucia co do długości ujęć a montaż kojarzy się jedynie z podkładaną muzyką i bajerami a nie z tym, że jest to umiejętne cięcie materiału tak aby widz nie zasnął przy tv ... No coż prawda jest taka, że klienci też nie mają o tym bladego pojęcia więc nikomu to nie przeszkadza ...Kolejna strona medalu, to taka, że reportaż ze ślubu krąży już wg wyrobionego stereotypu, pozostawiając niewielkie pole do popisu kamerzyście/montażyście. Gdybyśmy podłożyli HIPHOP w czołówce, na pewno komuś by się to nie podobało ... a tym bardziej nie nagrać 2h tańca. Każde wesele jest w zasadzie bardzo podobne ... mlody,mloda, kosciol, sala, oczepiny tort i po robocie. Uważam, że pewne pole do popisu pozostaje jedynie w zakresie dodatkowych teledyskow, filmów, życzeń niespodzianek, ciekawych przebitek montażowych i to wszystko .... ale pamiętajmy, że pary bardzo często są "drętwe" i trzeba to powiedzieć wprost. Oczekują świetnego nagrania ale jak kamerzysta chce zrobić ciekawe ujęcie "przejdzie się Pani po trawie i rzuci welon do góry", to Pani Młoda mówi "przecież sukienkę pobrudzę !!!" może ciężko wysnuć wnioski z mojej wypowiedzi ;)generalnie chodzi o to, czy lepiej wybrać standardowe studio ze standardowym nagraniem i wiedzieć na czym się stoi, czy kupić kota w worku i wynająć jakiegoś fascynatę .... a może potem się wtydzić to komuś pokazać, bo nagrał np. "zaplątane włosy w mankiet" ;)PSwww.deja.digart.pl - gratuluję fotek !

strony: 1 2 3 4 5 6 7 ... 38
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 1 zalogowany użytkownik.
Lista zalogowanych użytkowników: roberttredowic
Twoje prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów
×