Ile wynosi średnia cena mieszkania w Ostrołęce?

Założony przez
strony: 1
Gość napisał(a):Liczba mieszkań czy bloków na które uzyskano pozwolenie? Co to znaczy rynek wolny???  

Gość

28-04-2021, 20:18
#1
Liczba mieszkań czy bloków na które uzyskano pozwolenie? Co to znaczy rynek wolny???  
Gość napisał(a):artykuł sponsorowany

Gość

28-04-2021, 20:31
#2
artykuł sponsorowany
Gość napisał(a):Dwa razy za dużo patrząc na atrakcyjność miasta.

Gość

29-04-2021, 05:50
#3
Dwa razy za dużo patrząc na atrakcyjność miasta.
Gość napisał(a):Za tyle postawię dom i kupię działkę, niech dalej tak liczą.

Gość

29-04-2021, 10:21
#4
Za tyle postawię dom i kupię działkę, niech dalej tak liczą.
Gość napisał(a):Ależ stawiaj, gdzieś 5-10 km od miasta, dolicz 2 samochód i jego utrzymanie, dzieci bez kontaktu z rówieśnikami i kolejny problem z dojazdami jak podrosną. Chyba że się budujesz za rzeką ;)

Gość

30-04-2021, 10:58
#5
Ależ stawiaj, gdzieś 5-10 km od miasta, dolicz 2 samochód i jego utrzymanie, dzieci bez kontaktu z rówieśnikami i kolejny problem z dojazdami jak podrosną. Chyba że się budujesz za rzeką ;)
Gość napisał(a):
Gość napisał(a):Ależ stawiaj, gdzieś 5-10 km od miasta, dolicz 2 samochód i jego utrzymanie, dzieci bez kontaktu z rówieśnikami i kolejny problem z dojazdami jak podrosną. Chyba że się budujesz za rzeką ;)

A w mieście co, każda rodzina ma jeden samochód? Dzieci bawią się w zadymionym mieście. Z dojazdami z za rzeki nie ma większego problemu. Moje dzieci już samodzielne, stawiałem dom jako pierwszy, teraz buduje się parę następnych i z tego co widzę to u wszystkich dzieci są mniej więcej w tym samym wieku.

Gość

04-05-2021, 14:43
#6
Gość napisał(a):Ależ stawiaj, gdzieś 5-10 km od miasta, dolicz 2 samochód i jego utrzymanie, dzieci bez kontaktu z rówieśnikami i kolejny problem z dojazdami jak podrosną. Chyba że się budujesz za rzeką ;)

A w mieście co, każda rodzina ma jeden samochód? Dzieci bawią się w zadymionym mieście. Z dojazdami z za rzeki nie ma większego problemu. Moje dzieci już samodzielne, stawiałem dom jako pierwszy, teraz buduje się parę następnych i z tego co widzę to u wszystkich dzieci są mniej więcej w tym samym wieku.

Gość napisał(a):

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Gość

07-05-2021, 16:43
#7

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Gość napisał(a):
Gość napisał(a):

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Aaa i autobus zabiera i przywozi dzieci. Nie misze odwozic co w miescie bylo marzeniem.

Gość

07-05-2021, 16:44
#8
Gość napisał(a):

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Aaa i autobus zabiera i przywozi dzieci. Nie misze odwozic co w miescie bylo marzeniem.

Gość napisał(a):
Gość napisał(a):

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Aaa i autobus zabiera i przywozi dzieci. Nie misze odwozic co w miescie bylo marzeniem.

Gość

08-05-2021, 21:46
#9
Gość napisał(a):

Wyprowadzilam sie z miasta pod miasto. Samochody mialam w miescie dwa i tak dowozilam dzieci do przedszkola i szkoly. Nazd drugim samochodem jezdzi bo na rozne godziny do pracy mamy. Na angielski wozilam dzieciaka bo to drugi kiniec miasta. Do sklepu samochodem bo toreb ciezkich przeciez sie nie dzwiga. Dzieci wiecej bawia sie z rowiesnikami na wsi bo to taka jedna wielka rodzina. Zawsze jakas sasiadka jest pod reka. Dzieci chodza  od domu do domu, raz obiad u tego raz u tego. Napraede jest super. W miescie kazdy zamkniety w swoim malym mieszkanku nie znalo sie sasiadow. Jestem zachwycona mieszkaniem pod miastem. A czasy pandemi udowodnily ze ci w blokach maja gorzej. Wyjad przed 8 z osiedla Centrum graniczyl z cudem. Teraz 10 min i jestem w pracy.

Aaa i autobus zabiera i przywozi dzieci. Nie misze odwozic co w miescie bylo marzeniem.


strony: 1
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 0 zalogowanych użytkowników.
Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów
×