dobry gineklog do prowadzenia ciąży w ostrołęce

Założony przez egna
strony: wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 53 dalej
Gość napisał(a):A jak to jest z planowanymi cesarkami, jeśli będzie strajk lekarzy w O-ce????{co}

Gość

25-05-2007, 14:01
#1
A jak to jest z planowanymi cesarkami, jeśli będzie strajk lekarzy w O-ce????{co}
Gość napisał(a):Ja też jestem zadowolona z personelu w naszym szpitalu, gorzej się mają warunki. Ale miejmy nadzieję że w nowym się poprawią.{ok} Położne, lekarze nawet salowe były bardzo w porządku. Popieram lekarzy i pielęgniarki w dążeniu do lepszych płac. Nie miejmy do nich pretensji o strajk tylko do RZĄDU {dobani} bo to od nich zależą ich marne płace!!!!!!

Gość

08-06-2007, 11:19
#2
Ja też jestem zadowolona z personelu w naszym szpitalu, gorzej się mają warunki. Ale miejmy nadzieję że w nowym się poprawią.{ok} Położne, lekarze nawet salowe były bardzo w porządku. Popieram lekarzy i pielęgniarki w dążeniu do lepszych płac. Nie miejmy do nich pretensji o strajk tylko do RZĄDU {dobani} bo to od nich zależą ich marne płace!!!!!!
Gość napisał(a):Witam. Ja leżałam w marcu tydzień na patologii, no a potem na położniczym oczywiście{mruga} Uważam, że nasze położne z patologii i traktu są przesympatyczne, przeurocze. Oczywiście nie będą się usmiechać do naburmuszonych lasek. Trzeba pamiętać, że usmiech rodzi usmiech {usmiech} Ja bardzo miło wspominam ten czas z patologii{zakochany} Natomiast te kilka dni z 'noworodków' to koszmar. "Panie" chodziły jak z łaski, nie wyrażały ochoty by pomóc młodym, zestresowanym mamom przy przystawianiu Maluszków do piersi, bo, jak cytuję "JUŻ MNIE PLECY BOLĄ OD TEGO CIĄGŁEGO SCHYLANIA SIĘ". Oczywiście były wyjątki. Tylko, że na patologii małosympatyczny personel można było policzyć na palcach jednej ręki, to na 'noworodkach' te miłe i przyjazne Panie stanowiły mały procent załogi. Do wymiany!!! A patologię gorąco pozdrawiam {zakochany}

Gość

09-06-2007, 00:22
#3
Witam. Ja leżałam w marcu tydzień na patologii, no a potem na położniczym oczywiście{mruga} Uważam, że nasze położne z patologii i traktu są przesympatyczne, przeurocze. Oczywiście nie będą się usmiechać do naburmuszonych lasek. Trzeba pamiętać, że usmiech rodzi usmiech {usmiech} Ja bardzo miło wspominam ten czas z patologii{zakochany} Natomiast te kilka dni z 'noworodków' to koszmar. "Panie" chodziły jak z łaski, nie wyrażały ochoty by pomóc młodym, zestresowanym mamom przy przystawianiu Maluszków do piersi, bo, jak cytuję "JUŻ MNIE PLECY BOLĄ OD TEGO CIĄGŁEGO SCHYLANIA SIĘ". Oczywiście były wyjątki. Tylko, że na patologii małosympatyczny personel można było policzyć na palcach jednej ręki, to na 'noworodkach' te miłe i przyjazne Panie stanowiły mały procent załogi. Do wymiany!!! A patologię gorąco pozdrawiam {zakochany}
Gość napisał(a):Zgadzam się z poprzedniczką. Patologia, trakt - ok, ale o.położniczy i noworodki to jakiś koszmar. Personel w niczym nie pomaga, z jeden strony panuje "terroryzm laktacyjny" a drugiej nie ma nikogo kto umiejętnie i życzliwie pokazał niedoświadczonej mamie jak przystawić dziecko do piersi {dobani} Niestety wprowadzony system rooming-in działa tylko na korzyść pielęgniarek, nie matek, które zmęczone wielogodzinnym porodem nie mają możliwości odpoczynku, który przecież jest niezbędny do rozpoczęcia prawidłowej laktacji i nie popadnięcia w depresję.

Gość

09-06-2007, 11:34
#4
Zgadzam się z poprzedniczką. Patologia, trakt - ok, ale o.położniczy i noworodki to jakiś koszmar. Personel w niczym nie pomaga, z jeden strony panuje "terroryzm laktacyjny" a drugiej nie ma nikogo kto umiejętnie i życzliwie pokazał niedoświadczonej mamie jak przystawić dziecko do piersi {dobani} Niestety wprowadzony system rooming-in działa tylko na korzyść pielęgniarek, nie matek, które zmęczone wielogodzinnym porodem nie mają możliwości odpoczynku, który przecież jest niezbędny do rozpoczęcia prawidłowej laktacji i nie popadnięcia w depresję.
Gość napisał(a):Leżałam na patologii w O-ce, i też nie mogę złego słowa powiedzieć ani na lekarzy ani na położne i pielęgniarki. Jedyne, co mnie trochę przeraziło to badanie przy pełnym pokoju lekarzy. Co prawda, bada jeden lekarz, ale rozbieranie się i wdrapywanie na fotel przy 6-7  osobach (akurat tak się zdarzyło, nie wiem czy to jest regułą, raczej nie) jest dla mnie straszne - jak ich wszystkich zobaczyłam, to miałam ochotę odwrócić się na pięcie i uciec.... Bardzo rzadko (na szczęście) w życiu chodziłam po lekarzach, tak więc jestem na to nieuodporniona. Jest to mój problem a nie personelu szpitalnego. Ale trzeba się będzie przyzwyczaić - w końcu zdrowie dziecka ważniejsze niż mój wstyd. Przede mną jeszcze kilka m-cy ciąży i poród.

Gość

13-06-2007, 10:41
#5
Leżałam na patologii w O-ce, i też nie mogę złego słowa powiedzieć ani na lekarzy ani na położne i pielęgniarki. Jedyne, co mnie trochę przeraziło to badanie przy pełnym pokoju lekarzy. Co prawda, bada jeden lekarz, ale rozbieranie się i wdrapywanie na fotel przy 6-7  osobach (akurat tak się zdarzyło, nie wiem czy to jest regułą, raczej nie) jest dla mnie straszne - jak ich wszystkich zobaczyłam, to miałam ochotę odwrócić się na pięcie i uciec.... Bardzo rzadko (na szczęście) w życiu chodziłam po lekarzach, tak więc jestem na to nieuodporniona. Jest to mój problem a nie personelu szpitalnego. Ale trzeba się będzie przyzwyczaić - w końcu zdrowie dziecka ważniejsze niż mój wstyd. Przede mną jeszcze kilka m-cy ciąży i poród.
Gość napisał(a):Takie badania no norma, jednak nie zawsze jest ich tylu. Jeśli chodzi o oddz. noworodkowy to ja nie mogę narzekać, kiedy mój syn płakał a ja nie mogłam go uspokoić pielęgniarka sama przyszła i pomogła mi przystawić synka do piersi, nie wołałam jej nawet. Nie zawsze same przyjdą czasami trzeba poprosić o pomoc to żaden wstyd.     Życzę powodzenia i dużo zdrowia dla dzidziusia i mamy.

Gość

13-06-2007, 13:36
#6
Takie badania no norma, jednak nie zawsze jest ich tylu. Jeśli chodzi o oddz. noworodkowy to ja nie mogę narzekać, kiedy mój syn płakał a ja nie mogłam go uspokoić pielęgniarka sama przyszła i pomogła mi przystawić synka do piersi, nie wołałam jej nawet. Nie zawsze same przyjdą czasami trzeba poprosić o pomoc to żaden wstyd.     Życzę powodzenia i dużo zdrowia dla dzidziusia i mamy.
Gość napisał(a):Ja również spotkałam się z przymusem badania przy obecności 6 osobowej widowni. Poprosiłam aby przy badaniu uczestniczylo mniej osób (było to badzanie po stracie dziecka), na co obecny przy badaniu pan ordynator zareagował ignorancją, następnie usłyszałm, że ja tu nie mam nic do powiedzenia, bo reszta musi sie szkolić. Pomogły moje łzy, widownia sama wyszła. {smutny} I gdzie w tym wszystkim przestrzegane są prawa pacjenta? W O-ce pojęcia o nich nie mają.

Gość

17-06-2007, 14:39
#7
Ja również spotkałam się z przymusem badania przy obecności 6 osobowej widowni. Poprosiłam aby przy badaniu uczestniczylo mniej osób (było to badzanie po stracie dziecka), na co obecny przy badaniu pan ordynator zareagował ignorancją, następnie usłyszałm, że ja tu nie mam nic do powiedzenia, bo reszta musi sie szkolić. Pomogły moje łzy, widownia sama wyszła. {smutny} I gdzie w tym wszystkim przestrzegane są prawa pacjenta? W O-ce pojęcia o nich nie mają.
Gość napisał(a):Współczuję Ci. I jeszcze taka odpowiedź ordynatora.... Sami powinni wiedzieć, że takie badania są straszne a co dopiero przy tylu osobach, rozumiem 2, góra 3 osoby. Jakie szkolenie??? U mnie byli obecni przy  sami już dobrze wykształceni lekarze a nie stażyści. Dla nich jedna mniej czy więcej pup do obejrzenia w dzień nie robi różnicy, ale pacjentki to przeżywają inaczej.

Gość

18-06-2007, 07:56
#8
Współczuję Ci. I jeszcze taka odpowiedź ordynatora.... Sami powinni wiedzieć, że takie badania są straszne a co dopiero przy tylu osobach, rozumiem 2, góra 3 osoby. Jakie szkolenie??? U mnie byli obecni przy  sami już dobrze wykształceni lekarze a nie stażyści. Dla nich jedna mniej czy więcej pup do obejrzenia w dzień nie robi różnicy, ale pacjentki to przeżywają inaczej.
Gość napisał(a):Ja chodziłam do Wikarskiego na fundusz, przemiły Pan, a rodziłam - cesarka w Przasnyszu. Jestem bardzo zadowolona. Miałam problemy przy pierwszym porodzie. Na podstawie zaświadczenia od neurologa dziecięcego, że są wskazania do cięcia, bez problemu zrobili mi cesarkę i w dodatku bez żadnych łapówek. W tym szpitalu jest inne podejście do porodu.Wiolka

Gość

18-06-2007, 11:46
#9
Ja chodziłam do Wikarskiego na fundusz, przemiły Pan, a rodziłam - cesarka w Przasnyszu. Jestem bardzo zadowolona. Miałam problemy przy pierwszym porodzie. Na podstawie zaświadczenia od neurologa dziecięcego, że są wskazania do cięcia, bez problemu zrobili mi cesarkę i w dodatku bez żadnych łapówek. W tym szpitalu jest inne podejście do porodu.Wiolka
Gość napisał(a):Dziewczyny, jaka jest sytuacja w ostrołęckim szpitalu w związku ze strajkiem? Słyszałam, że jest kiepsko, totalna olewka - reagują tylko w sytuacji zagrożenia życia i braki w personelu - ostry dyżur, bardzo sie boję, bo krótce wybieram się na porodówkę.

Gość

27-06-2007, 11:04
#10
Dziewczyny, jaka jest sytuacja w ostrołęckim szpitalu w związku ze strajkiem? Słyszałam, że jest kiepsko, totalna olewka - reagują tylko w sytuacji zagrożenia życia i braki w personelu - ostry dyżur, bardzo sie boję, bo krótce wybieram się na porodówkę.
Gość napisał(a):Na wizycie jeszcze w I połowie czerwca pytałam mojego gina o sytuację w związku ze strajkiem - podobno oddziały położniczy i patologii ciąży nie strajkują.

Gość

27-06-2007, 21:02
#11
Na wizycie jeszcze w I połowie czerwca pytałam mojego gina o sytuację w związku ze strajkiem - podobno oddziały położniczy i patologii ciąży nie strajkują.
Gość napisał(a):Powiedzcie coś na temat porodów rodzinnych w O-ce i czy ktoś po takim porodzie przebywał na sali o podwyższonym standardzie bo podobno takie dwie istnieją.

Gość

28-06-2007, 11:05
#12
Powiedzcie coś na temat porodów rodzinnych w O-ce i czy ktoś po takim porodzie przebywał na sali o podwyższonym standardzie bo podobno takie dwie istnieją.
Gość napisał(a):A mnie bardzo interesuje to czy w Przychodni Dok.Bucińskiego robią   odpłatnie badanie na poziom glukozy? i  ile ewentualnie kosztuje.....

Gość

02-07-2007, 14:29
#13
A mnie bardzo interesuje to czy w Przychodni Dok.Bucińskiego robią   odpłatnie badanie na poziom glukozy? i  ile ewentualnie kosztuje.....
Gość napisał(a):u Dr Bucińskiego badanie na poziom glukozy mialam zrobione za darmo

Gość

03-07-2007, 15:59
#14
u Dr Bucińskiego badanie na poziom glukozy mialam zrobione za darmo
Gość napisał(a):te "kibicowanie" mnostwa lekarzy przy badaniu jest straszne. o ile dobrze pamietam przy moim badaniu bylo z 6-ciu lekarzy. no ale coz........ {smutny}Ja wybieram sie rodzic do lomzy czy ktoras z was tez ma moze taki zamiar.

Gość

04-07-2007, 18:02
#15
te "kibicowanie" mnostwa lekarzy przy badaniu jest straszne. o ile dobrze pamietam przy moim badaniu bylo z 6-ciu lekarzy. no ale coz........ {smutny}Ja wybieram sie rodzic do lomzy czy ktoras z was tez ma moze taki zamiar.
Gość napisał(a):No właśnie, coraz więcej kobiet narzeka na ten tłum lekarzy przy zwykłym badaniu w szpitalu. To już przesada. Myślałam, że tylko mi się tak trafiło. Gdzie tu poszanowanie godności i praw pacjentki! (pacjenta może by bardziej uszanowali, ale kobieta to może być traktowana jak worek treningowy). Nie podoba mi się to!!!!

Gość

04-07-2007, 19:52
#16
No właśnie, coraz więcej kobiet narzeka na ten tłum lekarzy przy zwykłym badaniu w szpitalu. To już przesada. Myślałam, że tylko mi się tak trafiło. Gdzie tu poszanowanie godności i praw pacjentki! (pacjenta może by bardziej uszanowali, ale kobieta to może być traktowana jak worek treningowy). Nie podoba mi się to!!!!
Gość napisał(a):Lekarz przed badaniem/zabiegiem powinien spytać pacjentkę czy wyraża zgodę na obecność studentów czy osób trzecich, pacjentka może się nie zgodzić! tylko, że o tym nie mówi się głośno! kobiety - więcej odwagi ! tylko w szpitalach klinicznych(akademickich) nie pytają o zgodę, tzn. przy przyjęciu np. na oddział podpisuje się informację która mówi, że jeśli zgadzasz się na leczenie w klinice to jednoznacznie zgadzasz się na udział studentów przy badaniach lub zabiegach. W zwykłym szpitalu kobieta ma prawo do intymności i poszanowania godności, a przy badaniu może być tylko niezbędny personel.Pozdrawiam Podstawa prawna:- art. 36 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz.U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204 z późn.zm),- art. 19 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. z 1991 r. Nr 91, poz. 408 z późn. zm.),- art. 12 Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Gość

04-07-2007, 23:21
#17
Lekarz przed badaniem/zabiegiem powinien spytać pacjentkę czy wyraża zgodę na obecność studentów czy osób trzecich, pacjentka może się nie zgodzić! tylko, że o tym nie mówi się głośno! kobiety - więcej odwagi ! tylko w szpitalach klinicznych(akademickich) nie pytają o zgodę, tzn. przy przyjęciu np. na oddział podpisuje się informację która mówi, że jeśli zgadzasz się na leczenie w klinice to jednoznacznie zgadzasz się na udział studentów przy badaniach lub zabiegach. W zwykłym szpitalu kobieta ma prawo do intymności i poszanowania godności, a przy badaniu może być tylko niezbędny personel.Pozdrawiam Podstawa prawna:- art. 36 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz.U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204 z późn.zm),- art. 19 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. z 1991 r. Nr 91, poz. 408 z późn. zm.),- art. 12 Kodeksu Etyki Lekarskiej.
Gość napisał(a):Ja też wybieram się rodzić do Łomży, już miałam okazję leżeć w tamtejszym szpitalu, więc mam porównanie. Warunki są o wiele lepsze od ostrołęckich a i personel jest znacznie życzliwszy dla pacjentów (bez łapówek). {tak}

Gość

06-07-2007, 08:46
#18
Ja też wybieram się rodzić do Łomży, już miałam okazję leżeć w tamtejszym szpitalu, więc mam porównanie. Warunki są o wiele lepsze od ostrołęckich a i personel jest znacznie życzliwszy dla pacjentów (bez łapówek). {tak}
Gość napisał(a):ja sie jescze ciagle wacham. a czy do lekarza chodzisz do lomzy i do kogo.

Gość

06-07-2007, 10:08
#19
ja sie jescze ciagle wacham. a czy do lekarza chodzisz do lomzy i do kogo.
Gość napisał(a):[quote=Gość]ja sie jescze ciagle wacham. a czy do lekarza chodzisz do lomzy i do kogo.[/quote]Jestem w 3 m-cu i byłam dotyczczas na 2 wizytach. Na pierwszej byłam u dr Janowskiej na kase chorych (Femina) - wrażenie nie zbyt dobre na drugiej byłam u dr Nieiwńskiego - wrazenie ok, miły fachowiec zamierzam nadal kontynuować u niego wizyty co o tym sadzicie dziewczyny?? Prosze o opinie i pozdrawiam{usmiech}{usmiech}

Gość

06-07-2007, 12:44
#20
[quote=Gość]ja sie jescze ciagle wacham. a czy do lekarza chodzisz do lomzy i do kogo.[/quote]Jestem w 3 m-cu i byłam dotyczczas na 2 wizytach. Na pierwszej byłam u dr Janowskiej na kase chorych (Femina) - wrażenie nie zbyt dobre na drugiej byłam u dr Nieiwńskiego - wrazenie ok, miły fachowiec zamierzam nadal kontynuować u niego wizyty co o tym sadzicie dziewczyny?? Prosze o opinie i pozdrawiam{usmiech}{usmiech}

strony: wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 53 dalej
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 0 zalogowanych użytkowników.
Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów