Położna środowiskowa - jak wygląda opieka nad matką i dzieckiem

Założony przez kalla_kk
strony: wstecz 1 2
Gość napisał(a):Kochane kobietki szczerze to wam powiem ze polożna środowiskowa to wam nic nie pomoże jedynie co moze zrobic to przyjdzie obejrzy z ciekawosci mieszkanie a dziecko ma w nosie. Każda matka po urodzeniu najlepiej sie zajmie swoim maleństwem i  bedzie czuła co jest dla dzidziusia najlepsze. Ewentualnie matka, tesciowa lub jakaś zaprzyjazniona koleżanka która przez to przechodziła udzieli wam niezbędnych rad. Żadna kochająca matka nie zrobi krzywdy swojemu maluszkowi. Pozdrawiam

Gość

14-07-2011, 22:41
#1
Kochane kobietki szczerze to wam powiem ze polożna środowiskowa to wam nic nie pomoże jedynie co moze zrobic to przyjdzie obejrzy z ciekawosci mieszkanie a dziecko ma w nosie. Każda matka po urodzeniu najlepiej sie zajmie swoim maleństwem i  bedzie czuła co jest dla dzidziusia najlepsze. Ewentualnie matka, tesciowa lub jakaś zaprzyjazniona koleżanka która przez to przechodziła udzieli wam niezbędnych rad. Żadna kochająca matka nie zrobi krzywdy swojemu maluszkowi. Pozdrawiam
Gość napisał(a):Jestem mamą prawie 2-letniej córeczki. Po porodzie była u mnie położna środowiskowa, nie powiedziałabym jednak, żeby jej wizyta ubogaciła mnie w wiedzę czy informacje, które pomogłyby mi zająć się dzieckiem. Niestety nikt wcześniej nie uprzedził mnie, że mam się spodziewać wizyty położnej. Podpisałam jakieś papierki i na tym się skończyło. Położna obejrzała pępęk dziecka i tyle ją widziałam.  

Gość

29-10-2011, 16:01
#2
Jestem mamą prawie 2-letniej córeczki. Po porodzie była u mnie położna środowiskowa, nie powiedziałabym jednak, żeby jej wizyta ubogaciła mnie w wiedzę czy informacje, które pomogłyby mi zająć się dzieckiem. Niestety nikt wcześniej nie uprzedził mnie, że mam się spodziewać wizyty położnej. Podpisałam jakieś papierki i na tym się skończyło. Położna obejrzała pępęk dziecka i tyle ją widziałam.  
Gość napisał(a):Drogie Panie, to co piszecie przyprawia mnie o ciarki.
Mieszkam w Poznaniu i tutaj to młoda mama dyktuje warunki. Sama wybiera położną środowiskową a one są chętne do pomocy bo każda zadowolona z obsługi mama to płynące za nią pieniądze z NFZ.

Rzeczywiście jest tak że NFZ płaci położnej za 6 wizyt ale nasza położna powiedziała że nie zostawi nas z dnia na dzień i jeśli będzie potrzebna nadal to pomoże. Każdorazowo odpowiadała na wszystkie nasze pytania (a nie było ich mało). Doradzała w sprawach laktacji, pępuszka. Od niej też dowiedzieliśmy się że krwawienie z pochwy u noworodka-dziewczynki to rzecz normalna i w żadnym razie nie wolno wyciągać na siłę tych skrzepów z krwi. A przestraszyłam się nie na żarty.

To jeden kraj a różne obyczaje ale uprawnienia te same tylko trzeba je egzekwować. Grunt to wiedzieć do czego ma się prawo. Złóżcie drogie przyszłe mamy deklaracje do polecanej położnej a nie liczcie na to że może trafi się kompetentna, a może w ogóle przyjdzie, a może przyjdzie i wejdzie w butach i nawet rąk śmierdzących od papierosów nie umyje.

Wszystko się zacznie - powoli - zmieniać jak dokonacie wyboru. Te położne które nie będą miały deklaracji od przyszłych mam nie będą też miały z tego dochodów więc i one zmienią swoje postępowanie.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki
M

Gość

09-11-2011, 13:33
#3
Drogie Panie, to co piszecie przyprawia mnie o ciarki.
Mieszkam w Poznaniu i tutaj to młoda mama dyktuje warunki. Sama wybiera położną środowiskową a one są chętne do pomocy bo każda zadowolona z obsługi mama to płynące za nią pieniądze z NFZ.

Rzeczywiście jest tak że NFZ płaci położnej za 6 wizyt ale nasza położna powiedziała że nie zostawi nas z dnia na dzień i jeśli będzie potrzebna nadal to pomoże. Każdorazowo odpowiadała na wszystkie nasze pytania (a nie było ich mało). Doradzała w sprawach laktacji, pępuszka. Od niej też dowiedzieliśmy się że krwawienie z pochwy u noworodka-dziewczynki to rzecz normalna i w żadnym razie nie wolno wyciągać na siłę tych skrzepów z krwi. A przestraszyłam się nie na żarty.

To jeden kraj a różne obyczaje ale uprawnienia te same tylko trzeba je egzekwować. Grunt to wiedzieć do czego ma się prawo. Złóżcie drogie przyszłe mamy deklaracje do polecanej położnej a nie liczcie na to że może trafi się kompetentna, a może w ogóle przyjdzie, a może przyjdzie i wejdzie w butach i nawet rąk śmierdzących od papierosów nie umyje.

Wszystko się zacznie - powoli - zmieniać jak dokonacie wyboru. Te położne które nie będą miały deklaracji od przyszłych mam nie będą też miały z tego dochodów więc i one zmienią swoje postępowanie.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki
M
Gość napisał(a):Drogie Panie, to co piszecie przyprawia mnie o ciarki.
Mieszkam w Poznaniu i tutaj to młoda mama dyktuje warunki. Sama wybiera położną środowiskową a one są chętne do pomocy bo każda zadowolona z obsługi mama to płynące za nią pieniądze z NFZ.

Rzeczywiście jest tak że NFZ płaci położnej za 6 wizyt ale nasza położna powiedziała że nie zostawi nas z dnia na dzień i jeśli będzie potrzebna nadal to pomoże. Każdorazowo odpowiadała na wszystkie nasze pytania (a nie było ich mało). Doradzała w sprawach laktacji, pępuszka. Od niej też dowiedzieliśmy się że krwawienie z pochwy u noworodka-dziewczynki to rzecz normalna i w żadnym razie nie wolno wyciągać na siłę tych skrzepów z krwi. A przestraszyłam się nie na żarty.

To jeden kraj a różne obyczaje ale uprawnienia te same tylko trzeba je egzekwować. Grunt to wiedzieć do czego ma się prawo. Złóżcie drogie przyszłe mamy deklaracje do polecanej położnej a nie liczcie na to że może trafi się kompetentna, a może w ogóle przyjdzie, a może przyjdzie i wejdzie w butach i nawet rąk śmierdzących od papierosów nie umyje.

Wszystko się zacznie - powoli - zmieniać jak dokonacie wyboru. Te położne które nie będą miały deklaracji od przyszłych mam nie będą też miały z tego dochodów więc i one zmienią swoje postępowanie.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki
M

Gość

09-11-2011, 13:33
#4
Drogie Panie, to co piszecie przyprawia mnie o ciarki.
Mieszkam w Poznaniu i tutaj to młoda mama dyktuje warunki. Sama wybiera położną środowiskową a one są chętne do pomocy bo każda zadowolona z obsługi mama to płynące za nią pieniądze z NFZ.

Rzeczywiście jest tak że NFZ płaci położnej za 6 wizyt ale nasza położna powiedziała że nie zostawi nas z dnia na dzień i jeśli będzie potrzebna nadal to pomoże. Każdorazowo odpowiadała na wszystkie nasze pytania (a nie było ich mało). Doradzała w sprawach laktacji, pępuszka. Od niej też dowiedzieliśmy się że krwawienie z pochwy u noworodka-dziewczynki to rzecz normalna i w żadnym razie nie wolno wyciągać na siłę tych skrzepów z krwi. A przestraszyłam się nie na żarty.

To jeden kraj a różne obyczaje ale uprawnienia te same tylko trzeba je egzekwować. Grunt to wiedzieć do czego ma się prawo. Złóżcie drogie przyszłe mamy deklaracje do polecanej położnej a nie liczcie na to że może trafi się kompetentna, a może w ogóle przyjdzie, a może przyjdzie i wejdzie w butach i nawet rąk śmierdzących od papierosów nie umyje.

Wszystko się zacznie - powoli - zmieniać jak dokonacie wyboru. Te położne które nie będą miały deklaracji od przyszłych mam nie będą też miały z tego dochodów więc i one zmienią swoje postępowanie.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki
M
Gość napisał(a):Witam, jestem mama kilkumiesięcznego dziecka. W czasie ciąży opiekowała się mną położna ze środowiskowej opieki położniczej dostępnej od 20 któregoś tyg ciąży w ramach NFZ. Wizyty były ustalone wcześniej, położna zawsze była na czas, miała dużą wiedzę i umiała ją przekazać. Jestem jej wdzięczna że rozwiała moje wątpliwości i odpowiedziała na wiele nurtujących mnie pytań.
Po porodzie opiekę "przejęła" położna z przychodni nad CCC...............i............no właśnie nic dobrego nie mogę napisać o tej opiece.Położna była raz, wlazła w butach, przespacerowała się po mieszkaniu po czym wypełniła kilka papierków. U dziecka interesował ją tylko pępek, podeszła do dziecka nie myjąc uprzednio rąk. Zwróciłam jej uwagę, żachnęła się i powiedziała że nie będzie dotykała- "odsłoni pani tylko pępek"-poleciła mi. Dodam jeszcze że była przeziębiona, zakatarzona i kichająca!
Nie chciałam być niemiła ale jako młoda mama jestem wyczulona na pewne rzeczy, właściwie to nie byłam niemiła tylko upomniałam się o swoje, zadbałam o dobro mojego maleństwa.
Po tej wizycie byłam skłonna zmienić przychodnię, ale jaką mam gwarancję że kolejna położna będzie kompetentniejsza od obecnej?
Koleżanka chwaliła swoją położną pracującą w przychodni dr.Angielczyk/Przychodzień. Jak będę kolejny raz w ciąży to zmienię lekarza po to żeby mieć odpowiednią położniczą opiekę poporodową.
Pozdrawiam.

Gość

20-11-2011, 15:45
#5
Witam, jestem mama kilkumiesięcznego dziecka. W czasie ciąży opiekowała się mną położna ze środowiskowej opieki położniczej dostępnej od 20 któregoś tyg ciąży w ramach NFZ. Wizyty były ustalone wcześniej, położna zawsze była na czas, miała dużą wiedzę i umiała ją przekazać. Jestem jej wdzięczna że rozwiała moje wątpliwości i odpowiedziała na wiele nurtujących mnie pytań.
Po porodzie opiekę "przejęła" położna z przychodni nad CCC...............i............no właśnie nic dobrego nie mogę napisać o tej opiece.Położna była raz, wlazła w butach, przespacerowała się po mieszkaniu po czym wypełniła kilka papierków. U dziecka interesował ją tylko pępek, podeszła do dziecka nie myjąc uprzednio rąk. Zwróciłam jej uwagę, żachnęła się i powiedziała że nie będzie dotykała- "odsłoni pani tylko pępek"-poleciła mi. Dodam jeszcze że była przeziębiona, zakatarzona i kichająca!
Nie chciałam być niemiła ale jako młoda mama jestem wyczulona na pewne rzeczy, właściwie to nie byłam niemiła tylko upomniałam się o swoje, zadbałam o dobro mojego maleństwa.
Po tej wizycie byłam skłonna zmienić przychodnię, ale jaką mam gwarancję że kolejna położna będzie kompetentniejsza od obecnej?
Koleżanka chwaliła swoją położną pracującą w przychodni dr.Angielczyk/Przychodzień. Jak będę kolejny raz w ciąży to zmienię lekarza po to żeby mieć odpowiednią położniczą opiekę poporodową.
Pozdrawiam.
Gość napisał(a):Witam, jestem mama kilkumiesięcznego dziecka. W czasie ciąży opiekowała się mną położna ze środowiskowej opieki położniczej dostępnej od 20 któregoś tyg ciąży w ramach NFZ. Wizyty były ustalone wcześniej, położna zawsze była na czas, miała dużą wiedzę i umiała ją przekazać. Jestem jej wdzięczna że rozwiała moje wątpliwości i odpowiedziała na wiele nurtujących mnie pytań.
Po porodzie opiekę "przejęła" położna z przychodni nad CCC...............i............no właśnie nic dobrego nie mogę napisać o tej opiece.Położna była raz, wlazła w butach, przespacerowała się po mieszkaniu po czym wypełniła kilka papierków. U dziecka interesował ją tylko pępek, podeszła do dziecka nie myjąc uprzednio rąk. Zwróciłam jej uwagę, żachnęła się i powiedziała że nie będzie dotykała- "odsłoni pani tylko pępek"-poleciła mi. Dodam jeszcze że była przeziębiona, zakatarzona i kichająca!
Nie chciałam być niemiła ale jako młoda mama jestem wyczulona na pewne rzeczy, właściwie to nie byłam niemiła tylko upomniałam się o swoje, zadbałam o dobro mojego maleństwa.
Po tej wizycie byłam skłonna zmienić przychodnię, ale jaką mam gwarancję że kolejna położna będzie kompetentniejsza od obecnej?
Koleżanka chwaliła swoją położną pracującą w przychodni dr.Angielczyk/Przychodzień. Jak będę kolejny raz w ciąży to zmienię lekarza po to żeby mieć odpowiednią położniczą opiekę poporodową.
Pozdrawiam.

Gość

20-11-2011, 15:46
#6
Witam, jestem mama kilkumiesięcznego dziecka. W czasie ciąży opiekowała się mną położna ze środowiskowej opieki położniczej dostępnej od 20 któregoś tyg ciąży w ramach NFZ. Wizyty były ustalone wcześniej, położna zawsze była na czas, miała dużą wiedzę i umiała ją przekazać. Jestem jej wdzięczna że rozwiała moje wątpliwości i odpowiedziała na wiele nurtujących mnie pytań.
Po porodzie opiekę "przejęła" położna z przychodni nad CCC...............i............no właśnie nic dobrego nie mogę napisać o tej opiece.Położna była raz, wlazła w butach, przespacerowała się po mieszkaniu po czym wypełniła kilka papierków. U dziecka interesował ją tylko pępek, podeszła do dziecka nie myjąc uprzednio rąk. Zwróciłam jej uwagę, żachnęła się i powiedziała że nie będzie dotykała- "odsłoni pani tylko pępek"-poleciła mi. Dodam jeszcze że była przeziębiona, zakatarzona i kichająca!
Nie chciałam być niemiła ale jako młoda mama jestem wyczulona na pewne rzeczy, właściwie to nie byłam niemiła tylko upomniałam się o swoje, zadbałam o dobro mojego maleństwa.
Po tej wizycie byłam skłonna zmienić przychodnię, ale jaką mam gwarancję że kolejna położna będzie kompetentniejsza od obecnej?
Koleżanka chwaliła swoją położną pracującą w przychodni dr.Angielczyk/Przychodzień. Jak będę kolejny raz w ciąży to zmienię lekarza po to żeby mieć odpowiednią położniczą opiekę poporodową.
Pozdrawiam.
Gość napisał(a):witam, szukam info na temat aktualnej opieki położnej środowiskowej. Czy znacie jakąś położną godną polecenia??

Gość

30-09-2013, 11:36
#7
witam, szukam info na temat aktualnej opieki położnej środowiskowej. Czy znacie jakąś położną godną polecenia??
Gość napisał(a):Ja miałam teraz Panią Jole i polecam rewelacja była u mnie w Ciąży chyba co tydzień albo co 2 teraz po porodzie była 3 razy u małej a urodziłam 4 tyg temu i dopiero w tej ciąży wiem co to położna, bo poprzednia to była jak porażka. Tłumaczyła wszystkie zagadnienia dotyczące ciąży i po porodzie dokładnie oglądała małą mówiła co i jak mam robić - porostu złota kobieta. Bardzo żałuję ze nie miałam jej przy poprzedniej ciąży. poleciła mi ja koleżanka

Gość

04-12-2013, 10:30
#8
Ja miałam teraz Panią Jole i polecam rewelacja była u mnie w Ciąży chyba co tydzień albo co 2 teraz po porodzie była 3 razy u małej a urodziłam 4 tyg temu i dopiero w tej ciąży wiem co to położna, bo poprzednia to była jak porażka. Tłumaczyła wszystkie zagadnienia dotyczące ciąży i po porodzie dokładnie oglądała małą mówiła co i jak mam robić - porostu złota kobieta. Bardzo żałuję ze nie miałam jej przy poprzedniej ciąży. poleciła mi ja koleżanka

Gość napisał(a):Ja miałam teraz Panią Jole i polecam rewelacja była u mnie w Ciąży chyba co tydzień albo co 2 teraz po porodzie była 3 razy u małej a urodziłam 4 tyg temu i dopiero w tej ciąży wiem co to położna, bo poprzednia to była jak porażka. Tłumaczyła wszystkie zagadnienia dotyczące ciąży i po porodzie dokładnie oglądała małą mówiła co i jak mam robić - porostu złota kobieta. Bardzo żałuję ze nie miałam jej przy poprzedniej ciąży. poleciła mi ja koleżanka

Gość

04-12-2013, 10:30
#9
Ja miałam teraz Panią Jole i polecam rewelacja była u mnie w Ciąży chyba co tydzień albo co 2 teraz po porodzie była 3 razy u małej a urodziłam 4 tyg temu i dopiero w tej ciąży wiem co to położna, bo poprzednia to była jak porażka. Tłumaczyła wszystkie zagadnienia dotyczące ciąży i po porodzie dokładnie oglądała małą mówiła co i jak mam robić - porostu złota kobieta. Bardzo żałuję ze nie miałam jej przy poprzedniej ciąży. poleciła mi ja koleżanka

Gość napisał(a):a można prosić jakiś namiar na tą panią Jolę?

Gość

20-12-2013, 10:06
#10
a można prosić jakiś namiar na tą panią Jolę?
Gość napisał(a):Mi nie podobała się ta pani.Była strasznie nachalna.Miałam jej serdecznie dość.Jest to już kobieta starsza i drażniąca jak stare baby.
Wolę zajmować się własnym dzieckiem w/g aktualnych rekomendacji.{!}
Ja wolę panią Elę ma wiele taktu i kultury osobistej,niczego nie narzuca po chamsku.
M

Gość

20-12-2013, 16:24
#11
Mi nie podobała się ta pani.Była strasznie nachalna.Miałam jej serdecznie dość.Jest to już kobieta starsza i drażniąca jak stare baby.
Wolę zajmować się własnym dzieckiem w/g aktualnych rekomendacji.{!}
Ja wolę panią Elę ma wiele taktu i kultury osobistej,niczego nie narzuca po chamsku.
M
Gość napisał(a):Tak,żenada.Kawa,czy herbatka{diabelek}
Jak tu się teraz uwolnić{co}

Gość

22-12-2013, 09:14
#12
Tak,żenada.Kawa,czy herbatka{diabelek}
Jak tu się teraz uwolnić{co}

strony: wstecz 1 2
Informacje dodatkowe
Aktualnie na forum jest 0 zalogowanych użytkowników.
Lista zalogowanych użytkowników: Brak użytkowników na forum
Prawa dostępu
  • Dodawanie wpisów